a Mam już dosyć tego, że za wszystko obwinia się matki! - Najbardziej pozytywny blog parentingowy i lifestylowy

niedziela, 10 lutego 2019

Mam już dosyć tego, że za wszystko obwinia się matki!


„Co za matka? Zobacz, jakie dziecko jest brudne?!”

„Tak Cię matka wychowała?”

„To wina matki!”

„Gdzie była matka?”

„Jak matka może tak zrobić/powiedzieć?”


Gdyby kobiety mogły same się zapładniać, wtedy można byłoby stwierdzić, że za dziecko odpowiada matka. Ale z tego co mi wiadomo, to jak i do tańca trzeba dwojga, to i do powiększania rodziny również. Śmiem nawet twierdzić, że ojcowie traktowani są bardzo przedmiotowo, dosłownie: „zrobiłeś, to teraz idź w kąt!”

Idź w kąt, bo i tak od teraz to ja - matka będę za wszystko odpowiadać. To mnie będą chwalić i karcić za złe zachowanie mojego dziecka. To i tak mi się dostanie po tyłku, bo zawsze wina jest matki. 

Ojciec? Owszem, ma dwie ręce, mózg też w użyciu, ale ojcowie są pomijani. Ojcowie, jakby zawsze mieli margarynę Kasię przy sobie - zawsze im się upiecze. Ojcowie to są tylko do oklaskiwania, kiedy raz na jakiś czas wyjdą na spacer z dzieckiem. 
Albo, co gorsza - kupią dziecku ubranka i nawet trafią w rozmiar. Tacy ojcowie to skarby. A matki? Nie śpią po nocach, zapierdzielają w pogodę, czy nie pogodę: na zakupy, na spacerki, do lekarza. I nie ma, że nie. I nie dostają pochwał za to, że toną w pieluchach albo że dziecko szybko nauczyło się czytać. Przecież to ich obowiązek! Tymczasem, wystarczy, że ojciec zabierze dziecko na ten spacer i już stoi w kolejce po rodzicielskiego Oskara. 

Ale to chyba najmniejszy problem. Najbardziej boli mnie to, że kiedy dziecko (które jest TYLKO dzieckiem) odpierdzieli coś głupiego - nieważne, czy jest to dantejska scena w sklepie, czy przyznanie przed milionem ludzi, że chce zostać mordercą - ZAWSZE jest to wina matki. Albo takie mniejsze sprawy jak dziurawe skarpetki dziecka. „Co to za matka puszcza dziecko do przedszkola w dziurawych skarpetkach?” A przepraszam bardzo - gdzie jest ojciec, ja się pytam? Nie no, on zbiera pochwały i podziwy od innych matek i nauczycielek za to, że odprowadził dziecko do szkoły i dał mu buziaka. A matka, kiedy tak zrobi, to zostanie zjechana od góry do dołu, że całuje dziecko w usta - że zarazki, że opryszczka, że kij wie co jeszcze. No i jeszcze reprymendę od pani wychowawczyni, że dziecko ma sznurowane buty, a te ciężko zakładać.

-To proszę zadzwonić do jej ojca i mu o tym powiedzieć. Niech kupi - nie powiedziała żadna matka. 

Dlaczego zawsze społeczeństwo patrzy na to, że za wszystkim co złe, stoi matka? Dlaczego to my jesteśmy oceniane i wyśmiewane? Przecież są ojcowie! Bo co? Oni pracują? A my to co? Na wakacjach siedzimy? Większość z nas pracuje zawodowo, a to do nas dzwonią nauczyciele, kiedy dziecko źle poczuje się w szkole. Kiedy ojciec wyjdzie na piwo z kolegami, nikt nie zapyta go, co zrobił z dzieckiem. Ale kiedy matka pojawi się w towarzystwie znajomych, od razu zostanie zapytana: „A dziecko z kim?!" A szczytem jest, kiedy pójdzie potańczyć albo się upije — JAK TO? MATKA? PATOLOGIA! 

Jeszcze jak w rodzinie są podziały na obowiązki, to ja rozumiem. Chociaż i tak za wszystko oberwie się matce. Ale co z kobietami, które samotnie wychowują dziecko? Kurde, ten kto nie zazna samotnego macierzyństwa, to nie wie, jak to jest. I co? Jak możesz samotnej matce zarzucić, że źle wychowuje dziecko? Że pociecha rozrabia, że nie może się odnaleźć i że źle współpracuje z innymi dziećmi? A może ktoś by pomógł? A może byś chciała zobaczyć, jak wygląda dzień z życia samotnej matki. Że nie jest wcale tak łatwo. A dlaczego nikt nie pociągnie ojca do odpowiedzialności? Halo? Gdzie jest ojciec?! To matka ma zawsze dać sobie radę, a ojciec jest nieważny. I wiecie co? Matki zawsze dają radę, tylko nikt tego nie widzi. 

Ja się nie zgadzam. Naprawdę się nie zgadzam z tym, że za wszystko co złe, mają być obwiniane matki. Bo ojcowie też są odpowiedzialni za dzieci. I nikt nigdy nie powiedział, że matka ma 80% udziału w wychowaniu dziecka, a ojciec pozostałe 20%. To niesprawiedliwe. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdą opinię:)