a Dieta bez chleba. Czy działa i jest zdrowa? - Najbardziej pozytywny blog parentingowy i lifestylowy

niedziela, 3 lutego 2019

Dieta bez chleba. Czy działa i jest zdrowa?

















Dieta bez chleba, chociaż uważana jest przez niektórych za coś absurdalnego, a nawet niezdrowego, w rzeczywistości wcale taka nie jest. Bo chleb, chociaż zawiera błonnik i niezbędne ziarna, witaminy i aminokwasy, to tak naprawdę w jego skład często wchodzi karmel, słód jęczmienny, syrop glukozowy, a nawet guma guar. O tym, jaka jest różnica pomiędzy chlebem kupionym w markecie, czy nawet w „dobrej” piekarni a tym zrobionym w domowym zaciszu, wiedzą tylko ci, którzy sami pieką chleb w domu. I nie ma różnicy, czy mówimy tutaj o białym pieczywie, czy tym pełnoziarnistym.

Chleb działa na zasadzie zapychacza

Większość polskich rodzin je chleb na śniadanie, kolację, a nawet w niektórych przypadkach traktuje chleb jako „przekąskę”. Nie ma co się dziwić, bo po jednej kromce chleba można poczuć się już najedzonym. Szkoda tylko, że ten efekt nie trwa długo, w wyniku czego sięgamy jeszcze po jedną kromkę i następną... Nawet do lekkiej zupy, jako dodatek dodaje się grzanki albo kawał pajdy. Pytanie tylko dlaczego?

ŻEBY SIĘ NAJEŚĆ. Bo ludzie, którzy widzą talerz pełen warzyw, od razu zakładają, że przecież samymi warzywami się nie najedzą. I mają rację, ale wystarczy zamiast chleba od czasu do czasu ugotować dobrą kaszę i wszyscy będą zadowoleni.

Chleb może powodować wzdęcia, uczucie ciężkości i zmęczenie

Ja jestem fanką ciemnego pieczywa. Swojego czasu, codziennie chodziłam do piekarni, aby kupić na wagę kilka kromek naładowanego zdrowiem (tak mi się wtedy wydawało) chleba. Za 5 małych kromek płaciłam coś koło 6 zł, więc wydawało mi się, że to naprawdę dobra inwestycja. Zaczęłam się ostatnio zastanawiać, dlaczego po śniadaniu czuję się pełna, chociaż nie jem dużo, a moja dieta naprawdę jest bogata w zdrowe, nieprzetworzone rzeczy. O 12:00-14:00 zawsze miałam „zjazd” i chociaż przesypiałam całą noc, musiałam się na chwilę położyć. W dodatku niekiedy, chociaż byłam pełna, czułam się nienajedzona i sięgałam po wszystko, co miałam pod ręką. Czułam się z tym źle, bo wiem, że nasze zdrowie to nasz żołądek i szkoda mi było tego, na co długo pracowałam. W dodatku zauważyłam bardzo ważną rzecz, która otworzyła mi oczy. Moja córka, która je ze mną każdy posiłek, po jedzeniu dostawała naprawdę dużo energii, a ja najchętniej położyłabym się i zasnęła na dywanie. ALE! Moja córka rzadko kiedy je chleb. Ma ostatnio taki okres, że jest zainteresowana wszystkim, co jest na talerzu, ale chleba nie dotknie. Wtedy zapaliło mi się czerwone światło.

Dieta bez chleba jest skuteczna

I zaczęłam czytać o diecie bez chleba. A właściwie o tym, że on nie jest niezbędny w diecie. Dowiedziałam się, że faktycznie chleb zapycha, ale powoduje uczucie ciężkości, problemy z wypróżnianiem, podnosi cukier i...odkłada się na brzuchu oraz jego okolicach. Chleb potrafi uzależnić i chociaż brzmi to nieprawdopodobnie, to spróbuj sama nie jeść chleba. Ani w postaci ciemnego bochenka, ani bułki czy pizzy. Spróbuj nie jeść pieczywa. Ja spróbowałam. A efekt poczułam już pierwszego dnia, kiedy zjadłam porządne śniadanie bez zapychacza. Po południu nie miałam ochoty na drzemkę i przez cały dzień nie miałam wzdętego brzucha, chociaż na obiad zjadłam makaron. Od pięciu dni nie jem pieczywa, ale nie zrezygnowałam z niczego innego. Od pięciu dni naprawdę czuję się lepiej, lżej i mam więcej siły. Na tym właśnie mi zależało. Efekt zrezygnowania z chleba czuć od razu. Poza tym przestałam w ogóle interesować się podjadaniem. Nie mam ochoty nawet na cukierka, który leży na mikrofalówce. Stanęłam dzisiaj na wadze i okazało się, że schudłam 2 kilogramy. Dzisiaj waga pokazała mi 49 kilo. I chociaż moim powodem rezygnacji z chleba nie było pozbycie się kilogramów, to jestem zaskoczona. Faktycznie czytałam, że na diecie bez chleba można zrzucić nawet 10 kilo w ciągu miesiąca, ale ja nie potrzebuję tak radykalnej utraty wagi, bo mam 160 cm wzrostu.

To jeść ten chleb, czy nie?!

Tutaj odpowiedź Was zaskoczy! Bo ja jestem wielką fanką równowagi i nigdy nie doszukuję się i nie korzystam ze skrajnych rozwiązań. Uważam, że popadanie ze skrajności w skrajność wiąże się z wieloma konsekwencjami. Dobrze było spróbować nie jeść chleba przez tyle dni, bo przekonałam się, gdzie leży problem. A problem nie leży wcale w samym chlebie, lecz w jego jakości i ilości spożywanych kromek. Chociaż wszyscy wiedzą, że białe pieczywo, zwłaszcza kupione w markecie, w ogóle nie sprzyja zdrowiu, to jednak o godzinie 12.00 ciężko znaleźć już go na półkach w sklepach. Ludzie masowo wykupują pieczywo naładowane wspomagaczami, a później dziwią się, że ciągle chorują, mają wzdęcia, problemy trawienne i ciężko im schudnąć. Chleb jest potrzebny do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu i przede wszystkim naszego mózgu. Niejedzenie go w ogóle przez długi czas, może prowadzić do zmian nastrojów, obniżenia odporności i wielu, wielu innych schorzeń. Z tym chlebem to jest naprawdę bardzo kontrowersyjny temat. Co zatem zrobić? Zrezygnować z kupowania pieczywa w marketach! Poprosić w piekarni o skład pieczywa. Te lepsze” piekarnie takimi dokumentami dysponują i bez problemu dają je do wglądu klientom. Poza Tym można samemu piec chleb, chociaż wiem, że czasami z tym ciężko. I zapamiętajcie jedną, ważną zasadę - chleba nie trzeba jeść przy każdej możliwej okazji. Wystarczy kilka małych kromek pełnoziarnistego chleba na śniadanie. Drugie śniadanie do szkoły lub pracy? Nie muszą być to kanapki. Do zupy też nie trzeba jeść pieczywa. A kolacja? Też da się coś wymyślić :).







1 komentarz:

  1. Do podobnych wniosków doszłam już dawno. Kiedyś czytałam, że do chipsów dodaje się jakąś chemię, która ma pobudzać łaknienie. Czasem się zastanawiam czy do chleba też jest dodawana? Bo trudno teraz o dobrej jakości chleb...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)