a Trzecia wojna światowa będzie na hejt - Najbardziej pozytywny blog parentingowy i lifestylowy

wtorek, 8 stycznia 2019

Trzecia wojna światowa będzie na hejt


Cofnijmy się kilka dobrych lat wstecz. Zakompleksiona dziewczyna, która zawsze szukała winy wśród innych, tylko nie u siebie. Chociaż z pozoru uśmiechnięta, w myślach przeklinała cały Świat. Wy nie wiecie, co ja byłam w stanie kiedyś zrobić, żeby tylko wyszło na moje. Wstydzę się tego. Wstydzę się tego, że byłam w stanie skrzywdzić drugą osobę w imię mojego ego. Tak było, tylko dobrze się z tym kryłam, a wiedzą o tym tylko osoby, z którymi wtedy przebywałam. Doszło do tego, że kiedy naprawdę wydarzyło się coś złego, nikt mi nie uwierzył.
Zauważyłam jedną ważną rzecz — im ja bardziej stawałam się szczęśliwsza, tym mniej było we mnie jadu i nienawiści. Nieważne, czy ktoś mnie w jakiś sposób zranił — nauczyłam się pokory. Nie mszczę się, nie szukam tanich sensacji i nie wchodzę butami do życia innych. Wreszcie mam swoje życie, którym chcę zająć się na sto procent.

Ja ogólnie mam swoje wąskie grono. Najlepiej czuję się wśród tych najbliższych. Nie czuję potrzeby poznawania nowych ludzi. Chociaż jestem bardzo wygadaną osobą, to czasami z trudem wychodzi mi rozmowa z przypadkowo poznanym człowiekiem. Ja nie przebieram w znajomych, ja po prostu wpuszczam do siebie tylko tych, z którymi czuję się dobrze.

Jak czułam się źle w swoim ciele, to zaczęłam ćwiczyć i przeszłam na dietę. W momencie, w którym zaczęło brakować mi pieniędzy, poszłam do pracy. Praca mi nie odpowiadała? Całkowicie się przestawiłam, zaczęłam się dokształcać i dzisiaj pracuję tak, jak chcę. Nadal mam kompleksy i są rzeczy, które całkowicie bym zmieniła, ale DZISIAJ już nie pozwalam, żeby zrujnowały mi życie. Moje życie, o które cały czas walczę i staram się, jak mogę, żeby było dobre. Myślę, że zrobiłam 80% więcej, niż te wszystkie babki, które życzą mi źle:).

Do czego zmierzam? Że ludzie nieszczęśliwi zawsze będą próbować wkraczać w nasze życie i podcinać nam skrzydła. Mówię tutaj o plotkach, głupich komentarzach na temat wyglądu, a nawet uwag dotyczących sposobu życia. Ile razy jakaś kobieta patrzyła się na Ciebie, jakby myślała „Boże, co za pasztet!”. Ile razy widziałaś, że ktoś się z Ciebie śmieje? Ile razy ktoś próbował Ci wmówić, że to, jak wychowujesz swoje dziecko woła o pomstę do nieba? Że nie zasługujesz, że jesteś głupia i nic niewarta. Albo w pracy — ile razy ktoś powiedział, że pracujesz dobrze, a za chwilę obrobił Ci tyłek u szefowej?

Pamiętaj, że jest różnica między konstruktywną krytyką a wbijaniem noża w plecy w imię swojego ego i swoich kompleksów. Ludzie, którzy są szczęśliwi, są wolni od tego typu zagrywek. Ludzie, którzy są smutni — będą wyładowywać swoją frustrację na innych. To jest definicja życia w cywilizowanym (na pozór) społeczeństwie.

I chociaż innym może nie podobać się to, jak wyglądasz, co robisz i jak wychowujesz swoje dziecko — nikt nie ma prawa Cię oczerniać. A jest spora różnica pomiędzy wyrażaniem swojego zdania w kulturalny sposób a jeżdżeniem po kimś, tylko dlatego, że coś jest nie w naszym guście.

Jad jest wszędzie — na ulicy, w internecie a czasami nawet w zaciszu naszego domu. Czy da się coś z tym zrobić? Oczywiście, że tak! Ignorować, być szczęśliwym i żyć swoim życiem. Bo życia moje drogie nikt za nas nie przeżyje!

W Nowym Roku życzę Wam wszystkiego, co najlepsze!

1 komentarz:

  1. Hejt jest paskudnym zjawiskiem i niestety zbyt często się objawia. Daje może trochę radości tym nieszczęśliwym ludziom. Kosztem innego człowieka oczywiście. Ale to radość chwilowa. Na dłuższą metę hejterzy sami sobie szkodzą. Pielęgnują w sobie negatywne emocje,nakręcają się i to ich niszczy wewnętrznie. Zamiast wybrać trudniejszą opcję i popracować nad sobą wolą dowartościowywać się kosztem innych. No ale to ich wybór. Warto jednak znać motywację takich osób i nie brać do siebie ich słów. A kiedy przekroczą granice - karać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)