a Zrozumieć dwulatka- dwulatek na wesoło! - Najbardziej pozytywny blog parentingowy i lifestylowy

wtorek, 6 listopada 2018

Zrozumieć dwulatka- dwulatek na wesoło!



Kiedy dziecko skończy dwa lata, to chyba najlepszy czas, żeby w końcu popatrzeć na nie z boku i powiedzieć: „zrobiłam to dobrze!”. Dwulatek nie tylko zaskoczy krótkimi zdaniami, ale również stwierdzeniami, które momentami wywołają osłupienie u rodziców.

-Anielka, jesteś duża dziewczynka, tak?
-Tak! Duzia jestem!
-No to chyba czas rozstać się ze smoczkiem? Duże dzieci nie mają już dydów.
-Nie! Mała jestem -Patrzy na mnie błagalną miną- Mała jestem?

To jest w ogóle niewyobrażalne, jak takie małe dziecko potrafi obrócić kota ogonem i wymigać się od pewnych spraw! Dwulatek potrafi już dobrze kombinować, żeby tylko było po jego myśli.
-Na spacer nie idziemy! Zimno jest!

Wyobraźnia dwulatka jest już na tyle wielka, że potrafi biegać po pokoju z powietrzem w dłoni i mówić, że to Marta. No i tutaj pojawia się również fascynacja postaciami z bajek oraz osobami. Anielka kocha Świnkę Peppę, Tomka i przyjaciół oraz Kicię Kocię. Jej wielką miłością został wujek, który jest wyznacznikiem dobrej zabawy. Wujek to jej miłość i koniec kropka!

Jeśli już o fascynacji mowa, to dwulatek zazwyczaj lubi dawać rodzicom do zrozumienia, że chce coś mieć. Na zakupach prosi o kupienie wszystkiego, co mu się spodoba, a jeśli zobaczy ulubioną postać z książki lub bajki- nie będzie zmiłuj. W tym wieku, kiedy zobaczy coś w telewizji, podejdzie do rodziców i stwierdzająco-pytająco (tylko dzieci tak potrafią), powie:
-Kupimy!

Dwulatek lubi jednak mieć stały rytm dnia, ale kiedy podaje mu się obiad, po którym zaplanowana jest mała drzemka, od razu woła:
-Śpimy nie!

Dwulatek potrafi powiedzieć już albo pokazać w zrozumiały sposób, co mu dolega i czego oczekuje:
-Jajko kupimy!
- Głowa boli! (jak się uderzy, kiedy nikt nie patrzy)
- Coś zrobiłam! - I to zazwyczaj oznacza kłopoty… Idę w miejsce, w którym przed chwilą moja córka się bawiła i okazuje się, że
-coś zepsuła
-coś schowała
- coś podarła
- coś rozsypała.

Dwulatek rano obudzi rodziców poprzez szturchnięcie albo rzucenie kapciem w głowę (kocham takie poranki). Kiedy jednak będzie miał lepszy humor, rodzice mogą usłyszeć nad uchem:
-Mamo! Obudź!

Dwulatek zazwyczaj lubi dyskutować. W momencie, w którym coś mu się zabroni- nie rozpłacze się od razu, tylko będzie próbował przekonać do swoich racji, ewentualnie powie stanowcze NIE, później jeszcze raz NIE, następnie NIEEE!

Dwulatek może przejść bunt i nie wierzcie, że czegoś takiego nie ma. Wtedy zostaje tylko rzucać cukierkami i czekać, aż przejdzie. Ewentualnie próbować moich technik, które raz się sprawdzają, raz nie. Chyba najlepszym rozwiązaniem jest kilo melisy w liściach i jakiś ładny kubek, koniecznie w piękne wzorki.

Czym jeszcze może zaskoczyć dwulatek? Oprócz tego, że każdy dzień jest zarówno dla rodziców, jak i niego samego wyzwaniem, to chyba wszystkim. Dwulatek próbuje sam się ubierać i rozbierać. Potrafi umyć paszki podczas kąpieli i zjeść kilka gramów piany. Czasami stwierdzi, że potrafi latać i za wszelką cenę będzie chciał to udowodnić. Czasami stwierdzi, że coś jest głupie a jeszcze później to pokocha. Godzina 18.00 zaczyna lecieć Klan, Anielka woła:
-Mama! Chodź na Klan!

Poza tym dwulatek zazwyczaj potrafi bawić się już trochę sam, a kiedy wczuje się w zabawę, wyobraźnia nie ma końca. Czasami patrzę jak moja córka z całego pokoju robi wielki dom, włącza lalkę i udaje, że ją leczy. Następnie idzie ją wykąpać, a kiedy lalka zacznie płakać, rzuci ją w kąt i bierze misia, który nigdy się nie odzywa.

-Ojjj! Cicho!- mówi do lalki bezradna.

Dwulatek świetnie radzi sobie z udawaniem płaczu oraz na siłę robi smutne minki, kiedy koniecznie coś chce. Nie zawsze wyczuwa żarty, które doprowadzają go do szewskiej pasji.

-Anielka! Masz dziurę w spodniach!
-Nie, nie mam! - i płacz.

Poza tym często dwulatki nadal kochają kocyki i niestety smoczki. Anielka przed snem lubi sobie pomiętosić albo moje włosy, albo jakąś przyjemną tkaninę. Twarz, chociaż wydaje się już dojrzalsza- nadal przypomina jeszcze małego bejbika. Dwulatek, chociaż już troszkę mniej- nadal lubi się przytulać i być noszony, ale tylko wtedy, kiedy bolą go nogi.

-Kocham Cię Anielko.
-Kocham Cię mamo.


I to jedne z najpiękniejszych rzeczy, które zaczynają się ok. drugiego roku życia!

4 komentarze:

  1. Mój syn niebawem kończy dwa lata, a takie rogi pokazuje, że szkoda gadać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nie pamiętam tego czasu, ale wydaje mi się, że nie było źle:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mój starszy syn jak miał 2 lata był dzieckiem idealnym.. Wszystko za niego nadrobił młodszy.. on ma bunty do dziś ( 4 lata)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)