a Rudzielec z gitarą potrzebny na już! - Najbardziej pozytywny blog parentingowy i lifestylowy

czwartek, 2 sierpnia 2018

Rudzielec z gitarą potrzebny na już!


Jak w upalny dzień schłodzonej wody, która ugasi pragnienie.

Jak wieczornej kąpieli, która zmywa zmęczenie z całego dnia.

Potrzebujemy, pragniemy, szukamy.



Ed Sheeran
Czasami przydałby Ci się ktoś taki, kto by Ci zaśpiewał. Ktoś, kto by stwierdził, że znalazł miłość dla siebie i to ty nią jesteś. Naprawdę byłoby miło, gdyby wziął Cię za rękę i zatańczył w porannej rosie- beztrosko, jak kiedyś. Dokładnie tak samo, jak na początku. Jak ten wydziarany rudzielec z gitarą. Czasami przydałby się nie tylko buziak w przelocie, lecz pocałunek dwóch ciągle bijących dla siebie serc. Byłoby cudownie, gdyby co jakiś czas puścił Waszą ulubioną piosenkę i zapytał: „pamiętasz?“. Nie musiałby nawet pisać długich wierszy, wystarczyłoby, gdyby od czasu do czasu zrymował coś w stylu „czekolada, kebab, żelka, jak przytyjesz- będziesz piękna“.

Pierdoły.

John Legend, który kocha Twoje krągłości
Może być nawet John Legend, który mówi, że kocha Twoje nigdy niezamykające się usta i wszystkie Twoje krągłości. A niech nazwie Cię szaloną, ale zapewni przy tym, że właśnie to w Tobie kocha. Przecież tylko wariaci są coś warci. Czy osoby zakochane są wariatami? Z początku na pewno, a później już nie wiem. W końcu musicie dorosnąć. Następnie głupoty robi się już osobno, żeby każdy miał co sobie nawrzucać wzajemnie. Oddalacie się od siebie?

Po kłótni przychodzi Bryan Adams
Który zapewnia, że nawet jeśli popełniłaś ogromny błąd i zadałaś cios poniżej pasa, on Cię nadal kocha i na Ciebie czeka. Mało tego- on zawsze będzie o Ciebie walczył, bo wszystko, co robi, robi dla Ciebie. Idealnie. Jeśli jednak to on coś zepsuje, to będzie Cię błagał, abyś mu wybaczyła. Przyzna się do błędu, chowając dumę w kieszeń. Bo mu zależy. Bo nikt inny nie całował go tak, jak to robiłaś ty. Bo nikt, nigdy nie da mu tego, co ty dawałaś. On nie może przestać Cię kochać, po prostu. Wierzysz w taką miłość, która nigdy nie ma końca?

.

Mówisz, że nie potrzebujesz romantyzmu w życiu, że on jest dla słabych, że szkoda czasu... A jednak wzruszasz się na komediach romantycznych. Jednak słuchasz piosenek, z którymi chciałabyś się utożsamić. Jednak wzdychasz po cichu i myślisz sobie „też bym tak chciała“. Chciałabyś jednak czasami, od czasu do czasu, nawet rzadko- żeby ktoś Ci tak powiedział i myślał o Tobie, dokładnie jak ten rudzielec z dziarami.

6 komentarzy:

  1. Różne są oblicza miłości! Dla mnie najpiękniejsze słowa, jakie mogę teraz usłyszeć, to wypowiadane w środku nocy lub bladym świtem: "Pośpij sobie, ja się nimi zajmę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz miłość postrzegam jako bliskie partnerstwo w zwykłej codzienności. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem aktualnie mniej romantyczna, niż kiedyś. Wolę sobie z mężem pożartować, kocham nasze specyficzne poczucie humoru - niz wzdychać i patrzeć sobie głęboko w oczy ;) Ale jak mam słaby dzień - wzruszam się nawet na reklamie karmy dla psów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat ja nie potrafię słuchać Eda bez gęsiej skórki i bez zalewania się łzami wzruszenia...

    OdpowiedzUsuń
  5. romantyzm jest fajny i potrzebny,zwłaszcza w miłości/zwiazku. Ale odpowiednia jego ilość na danym etapie związku. Bo jak jest za słodko i za romantycznie to można tym zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)