a Zadbana mama: Lakiery hybrydowe w domu- czy warto? - Najbardziej pozytywny blog parentingowy i lifestylowy

sobota, 23 czerwca 2018

Zadbana mama: Lakiery hybrydowe w domu- czy warto?


Od dawna myślałam o jakimś kobiecym wpisie dla Was. No bo ileż można o dzieciach, co nie? Prawda jest taka, że zrobione paznokcie sprawiają, że czujemy się zadbane i pięknie. Nieważne, czy to zwykły lakier, obcięte skórki czy tylko wypiłowane brzegi. Lubimy mieć ogarnięte pazury. Koniec i kropka:) 


Ja od ponad roku jestem wielką fanką hybrydy. Chociaż nie jestem profesjonalistką, to paznokcie robię sobie sama, w domowym zaciszu. Coraz lepiej mi to wychodzi, ale przede mną jeszcze długa droga do perfekcji. Wiecie, czasami wyjadę na palca i ciągle mam problem z nadaniem odpowiedniego kształtu. Co nie zmienia faktu, że pomimo tego, że nie mam cierpliwości do takich rzeczy, to uwielbiam poświęcać ten czas sobie. Jeżeli zastanawiacie się, czy warto zacząć wykonywać takie zabiegi w domu, wszystko Wam wyjaśnię i sami zdecydujecie.

Plusy:
- To czas tylko dla mnie.
- Pomimo tego, że lakiery, bazy, topy i odtłuszczacze kosztują niemało, to i tak oszczędzamy pieniądze.
- Jak zrobi nam się odprysk, możemy same od razu naprawić uszczerbek. Nie czekamy na wizytę u kosmetyczki. 
- Trwałość nawet do 3 tygodni. Ja zmieniam kolor raz w tygodniu, czasami raz na dwa tygodnie. Dlaczego tak często? Kolor często mi się nudzi. Nierzadko jest tak, że z nerwów podważam i próbuję ściągać lakier, więc muszę naprawiać je częściej.
- Kupuję taki lakier, który mi się podoba z firmy, którą chcę testować. 
- Hybrydy nie niszczą tak płytki, jak np. żel.
- Mogę myć naczynia, sprzątać i grzebać w piasku bez obaw, że mi lakier odpryśnie.
- Satysfakcja. Jak wyjdą całkiem ładne, radość jest nie do opisania.
- To idealny sposób na zapuszczenie paznokci.

Minusy
- Nie są tak twarde, jak żel lub akryl.
- Po ok. tygodniu lekko blakną.
- Czasami bardzo ciężko je ściągnąć, a niewłaściwe zdejmowanie kończy się zniszczoną płytką. W moim przypadku zdarza się to dość często, dlatego, kiedy widzę, że moje paznokcie są zniszczone, rezygnuję na kilka dobrych dni z hybrydy. W tym czasie zazwyczaj nanoszę odżywkę albo pozwalam im "oddychać". Ścinam je i zaczynam zapuszczać od nowa.
- Jeżeli nie masz wprawy, cierpliwości albo zdolności (podobnie jak ja xD) czasami mogą nie wyjść równe i piękne. Ale zapewniam Cię, że z czasem będzie coraz lepiej. 
- Musisz sama zadbać o obcięcie skórek i nadanie kształtu. 


Dlaczego ja wybrałam samodzielne wykonywanie hybrydy, a nie np. kosmetyczkę? Ponieważ lubię oszczędzać (no, może nie oszczędzać, ale nie mam tyle kasy na wizyty u kosmetyczki, zwłaszcza że nigdy nie wytrzymałam dłużej niż dwa tygodnie z jednym lakierem). Poza tym lubię poświęcać sobie  czas w ten sposób, nawet jeśli nie będą one tak ładne, jak po wizycie u kosmetyczki. Wątpię, że ktoś mi się będzie bezczelnie na paluchy patrzył i oceniał wykonanie hybrydy. No, a nawet jeśli to... no właśnie co? :)

Jak zacząć?
Przede wszystkim należy obejrzeć filmiki instruktażowe, które znajdziecie np. na YouTube. Nie ma w tym żadnej filozofii. Najtrudniejsza do opanowania jest precyzja. Możecie też zrobić kurs, jeśli czujecie zajawkę. Następnie musicie zaopatrzyć się w zestaw startowy albo kupić osobno najważniejsze rzeczy: baza, top, odtłuszczacz, lampa, waciki, patyczki drewniane, aceton do zdejmowania hybryd, pilniczki i obcinaczki do skórek. Przykładowy zestaw startowy z Semilac'a macie po linkiem Semilac Zestaw Startowy KLIK lub nieco tańszy w "okrojonej" wersji, ale również polecany Semilac Mini Zestaw Startowy KLIK . Ja w zeszłym roku na swoje urodziny zażyczyłam sobie takiego zestawu, ale wybrałam się do hurtowni.  To był błąd, bo firma z której kupiłam produkty (jakaś no-name) w ogóle mnie nie przekonała i żałowałam, że nie zamówiłam gotowego zestawu z internetu. Straciłam tylko pieniądze, ponieważ i tak musiałam wszystko wymieniać. Jeżeli macie już podstawowe produkty, z czasem będziecie dokupywać nowe kolory. Jeżeli chodzi o odtłuszczacze i inne rzeczy, one są bardzo wydajne. 

Jakie firmy polecam?
Semilac, Neess, Chiodo, Neo Nails oraz markę, która zawitała do Drogerii Natura- Provocater (w bardzo niskiej cenie).  Z tym, że należy pamiętać- że tak naprawdę trwałość oraz łatwość aplikacji często zależy od koloru (konsystencji), a nie od firmy. Każda marka ma swoje perełki i buble. Trzeba próbować, wyciągać wnioski i... zamieniać się:) Tak, na grupach sprzedażowych można wymieniać się lakierami, które nam nie odpowiadają. Chętnych również nie brakuje na używane lakiery za niską cenę. Zawsze więc można komuś "opylić", dołożyć i kupić coś nowego:).


Dla kogo:
- Jeśli męczy Cię ciągłe poprawianie zwykłych lakierów.
- Jeśli chcesz zapuścić paznokcie.
-Jeśli nie jesteś zdecydowana jeśli chodzi o żele.
- Jeśli chcesz, aby efekt zadbanych paznokci utrzymywał się dłużej.
-Jeśli chcesz spróbować swoich sił.
- Jeśli chcesz zaoszczędzić pieniądze na kosmetyczce.
Jeżeli tak, ta opcja będzie dla Ciebie idealna!

Zagrożenia wynikające z wykonywania hybryd
Malowanie i pielęgnacja paznokci zawsze wiąże się z ryzykiem. Niewłaściwe stosowanie obcinaczek do skórek może skończyć się zakażeniem. Podczas wykonywania zabiegów, należy mieć zawsze sterylne narzędzia, w innym przypadku może pojawić się nawet grzybica. Jeżeli jednak tylko wy korzystacie z narzędzi, ryzyko jest niewielkie. Jednak zawsze należy zachować ostrożność, nieważne czy wykonujecie manicure, czy nawet wyrywacie brwi pincetą :)





_Jeżeli chodzi o lampę, to polecam Wam w bardzo atrakcyjnej cenie tę Diamond lampa UV LED KLIK. Od niedawna jestem jej szczęśliwą posiadaczką:). Sprawdza się niesamowicie, ma wbudowany czujnik ruchu i tryby: 10 sekundowe, 30 sekundowe i 60 sekundowe. Jest niewielka, ale mieści całą rękę (bez problemu wykonamy również manicure stóp). No i cudowny wygląd:)








__________________________________________________
Podobają się Wam takie kobiece posty? Dajcie znać koniecznie.
Będzie mi niezmiernie miło, jeśli skomentujecie Wpis <3.
Powiedźcie, czy wy chodzicie  do kosmetyczki? Wolicie hybrydy czy żele? A może zwykłe lakiery?:)
Aleksandra.



9 komentarzy:

  1. Paznokcie hybrydowe wyglądają bardzo estetycznie a największą ich zaletą jest to, że można robić wszystko i nic się z nimi nie dzieje. Mi wystarczają tylko na tydzień, bo potem odrosty są za duże. Chciałam sobie nawet kupić lampę i robić sama (próbowałam u siostry i nawet jakoś wyszło) ale zrezygnowałam z tego pomysłu, bo paznokcie bardzo mi się osłabiły i zrobiły się bardzo łamliwe, kiedy nie miałam juz hybrydy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie próbowałam, może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby nie hybrydy w życiu nie miała bym swoich naturalnie dlugich paznokci, bo mam mega łamliwe. Ale sama se ich nie robie bo nie mam kiedy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, teraz stanie się to moim marzeniem. Zawsze mam łamliwe panokcie

    OdpowiedzUsuń
  5. Są piękne, ale ja i tak nie mam cierpliwości aby robić sama w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne podsumowanie, raz miałam zrobione i to w salonie, i byłam bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  7. Pracuję w biurze i teoretycznie powinnam mieć zawsze ładne paznokcie. W praktyce szkoda mi kasy na wizyty w salonie, a sama... do tej pory nie nauczyłam się malowania paznokci u prawej dłoni, tak żeby wyglądało to ładnie i estetycznie (jestem praworęczna) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zdecydowanie warto, sama mam taki sprzęt w domu i nie żałuję...ale zdejmowania hybryd nie znoszę :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mma 3 raz pomalowane paznokcie i jestem coraz bardziej pewna, że lepiej się tak czyję. A dłoń wygląda na bardziej zadbaną.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)