a Płukanie nosa i zatok, czyli nie taki diabeł straszny, jak go malują? - Najbardziej pozytywny blog parentingowy i lifestylowy

niedziela, 20 maja 2018

Płukanie nosa i zatok, czyli nie taki diabeł straszny, jak go malują?


Dopadło mnie. Nie powiem, strasznie zawiodłam się na Aceroli i moim zdrowym trybie życia. Śmiem twierdzić, że to przez ostatnie wiatry, które momentami obrywały głowy. Jestem osobą, która rzadko choruje. Parę dni temu stało się niemożliwe. Ból oskrzeli, zapchane zatoki i kaszel. Nie mogę pozwolić sobie na chorowanie- mam córkę, którą trzeba się zająć i szkoda mi życia na choroby. Przez trzy dni robiłam wszystko, żeby przeziębienie szybko mnie opuściło. Dzisiaj jest już o niebo lepiej, ale wstałam z takim bólem szyi i barku, że nikomu nie życzę takich cierpień. No ale, ulżyło mi na zatokach, a moje samopoczucie jest o niebo lepsze. 

Wczoraj Alek, jak jakiś wybawiciel na białym koniu przyniósł mi Irigasin. Nie jestem uprzedzona do takich wynalazków, więc postanowiłam od razu spróbować. W internecie widziałam nie raz płukanie zatok u małych dzieci, które z tej czynności miały niezłą frajdę. Dlaczego ja miałabym nie zobaczyć, jak to jest?
Wsypałam dwie saszetki z dwunastu dołączonych do opakowania  do irygatora (ta miękka buteleczka), zalałam ciepłą, przegotowaną wodą i zabrałam się do roboty:). Przyłożyłam butelkę do jednej dziurki od nosa i lekko naciskałam ją. Pierwsze płukanie było dosyć nieprzyjemne. Woda z solą (bo to czysta NaCl), leciała mi do gardła i miałam wrażenie, że się topie. Co nie zmienia faktu, że nos mi się czyścił, a roztwór wylatywał przez drugą dziurkę. Wiedziałam, że coś robię nie tak (Ola, weź się naucz czytać ulotki!) i przeczytałam, jak to powinno wykonywać się poprawnie. Za drugim razem otworzyłam lekko usta, zaczęłam oddychać przez nie i pochyliłam się nad zlewem. Zabieg był o wiele przyjemniejszy i efekt był naprawdę świetny, ale! Niestety, nie trwał zbyt długo. Po pół godziny miałam znowu zawalony nos. Jednak uważam, że warto. Pół godziny spokoju i oddychania nosem to naprawdę dużo. Mogłam za ten czas zjeść i napić się kawy. No i sam fakt, że OCZYŚCIŁAM nos, czyli pozbyłam się tej wydzieliny, chociaż w małym stopniu, to naprawdę dużo. Nie wiem, czy to efekt płukania, ale dzisiaj wstałam bez zapchanego nosa i mogę normalnie oddychać. 
Płukanie zatok i nosa polecany jest przy alergiach, bólach głowy związanego z zatokami oraz ogólnej higienie nosa. 
Jeżeli chodzi o to, czy zastosowałabym irygacje u Anielki, to myślę, że tak, ale musiałby nam to zalecić lekarz. Nie ma co kombinować ze zdrowiem naszych dzieci. Wiem, że zabieg ten przynosi wielką ulgę i pozwala naprawdę pozbyć się tej wydzieliny, ale istnieją przeciwskazania do stosowania tego typu preparatów. 
Przede wszystkim, nie wolno płukać zatok i nosa, jeśli mamy zapalenie uszu. Również nie możemy go stosować, jeśli mamy stwierdzoną nadwrażliwość na chlorek sodu. Najlepiej, jeśli polecimy się lekarza, czy w ogóle jest nam potrzebny taki zabieg. 
Na rynku istnieje wiele preparatów do płukania zatok i nosa. Ja mam Irigasin, który kosztuje ok. 30 zł, ale są jeszcze inne m.in: Fixin (ok. 16 zł), Respimer (ok. 30 zł). Można też samemu przygotować taki zestaw, wystarczy mała butelka z dziubkiem i sól (lepiej kupić w aptece NaCl, ponieważ ta apteczna jest sterylna).  

Większość producentów mówi o tym, że dzieci poniżej czwartego roku życia mogą stosować preparat tylko za zgodą lekarza. Co nie zmienia faktu, że najlepiej wszystkie takie infekcje i sposoby ich leczenia skonsultować ze specjalistą. Wiem, że nie wszystkim dzieciom podoba się płukanie nosa i wcale im się nie dziwię. 

Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat, zachęcam do odwiedzenia linku: Jak wykonać zabieg płukania nosa i zatok.  Tutaj macie fachowo napisane co, jak i kiedy. 

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Na koniec łapcie filmiki, w których dzieci płuczą sobie nosek i zatoki:). 




Stosujecie irygację? Zdecydowalibyście się na taki zabieg u Waszych pociech? Koniecznie podzielcie się opinią!

1 komentarz:

Dziękuję za każdą opinię:)