a Rower 3w1 dla dziecka. Dobra inwestycja czy strata pieniędzy? - Najbardziej pozytywny blog parentingowy i lifestylowy

niedziela, 22 kwietnia 2018

Rower 3w1 dla dziecka. Dobra inwestycja czy strata pieniędzy?


Sezon na spędzanie dużej ilości czasu na dworze uważam za rozpoczęty! Jeżeli macie w domu malucha i zastanawiacie się, czy warto kupić rowerek dla najmłodszych, który ma rosnąć wraz z dzieckiem- to post dla Was.

My mieliśmy w planach w maju kupić Anielce tego typu rowerek. Upatrzyliśmy kilka typów na Allegro. Cena miała nie przekraczać 250 zł. Tak, da się znaleźć rowerek w tej cenie. Jednak nadarzyła się okazja i odkupiliśmy od znajomej  różowy model firmy Little Tikes za 150 zł. 

Zacznijmy od tego czym są rowerki 3w1? To trójkołowe rowerki z siedziskiem, pedałami, podnóżkami i pchaczem dla biednego rodzica:). Przeważnie przedział wiekowy to 10-36 miesięcy.  Z początku dziecko siedzi wygodnie w bezpiecznym siedzisku, zapięte pasami (sprawdzajcie czy wybrane modele mają te pasy!) są one niezbędne dla takich urwisów jak Anielka. Rodzic prowadzi rowerek. W drugiej fazie, kiedy dziecko jest już większe, ściągamy podnóżki i maluch uczy się pedałować a rodzic wciąż prowadzi rowerek. Trzecia faza polega na zdjęciu pchacza i samodzielnej jeździe dziecka. Ale jak to wygląda w praktyce?
Anielka ma 1.5 roku, waży 13 kilo i jest dość dużym dzieckiem. Wiedzieliśmy, że raczej nie pojeździ na nim długo, ponieważ szybko z niego wyrośnie. Takie rowerki mają to do siebie, że są bardzo małe. Nie dajcie zwieść się zdjęciom w internecie na stronach producentów. Tak więc moim zdaniem posłuży od momentu zakupu do maksymalnie dwóch lat, no może dwóch i pół. 

Z początku ciężko było wyczuć pchacz, żeby prowadzić równo. Z czasem jednak nauczyłam się jego obsługi i nie sprawia mi to większych problemów. Można bez problemu nim skręcać i wjeżdżać na krawężnik. Jeśli chodzi o większe przeszkody typu grube gałęzie albo korzenie- lepiej je omijać. Minus jest taki, że wystarczy chwila nieuwagi (dla takich zamyślonych ludzi jak ja) i dziecko jedzie już w innym kierunku. Tak więc prowadzimy rower w pełnym skupieniu, Ola!  Można się zmęczyć, jeśli wybierzemy długi dystans. Trzeba go prowadzić obiema rękami. Moim zdaniem nie nadaje się w ogóle na miasto. Używamy go tylko wtedy, kiedy idziemy do parku. Dlaczego nie polecam go na miasto? Ponieważ ma dość twarde siedzenie, w związku z tym przy kostce brukowej dziecko może czuć dyskomfort. No i kwestia bezpieczeństwa- ja jestem na tym punkcie przewrażliwiona, bo Anielka ma tysiąc pomysłów na minutę i nie ufam jej pod tym względem. Pomimo pasów i zabezpieczającego pałąka, mogę sobie wyobrazić sytuację, kiedy przechodzimy na przejściu, a Anielka postanawia się wyrywać albo zacząć hamować nogami. Tak więc nie polecam do miasta. 

Anielka uwielbia ten rowerek. Potrafi od rana stać nad nim i wołać "huciu" albo "babko, babko" co znaczy " Matka bierz rower, idziemy do parku!". O dziwo siedzi sobie w nim grzecznie. Cieszy się i śpiewa podczas jazdy. Dużym plusem jest plecak i bagażnik dołączony do roweru. Autem jest też miejsce na butelkę z piciem. No i daszek przeciwsłoneczny- dodaje uroku i chroni przed słońcem. 

Dobrze, więc przechodzimy do konkretów. Ceny rowerków są dość wysokie, dlatego warto kupić używany albo dbać o niego i kiedy dziecko wyrośnie- sprzedać. Nie nastawiajmy się, że faktycznie posłuży on do trzech lat. Słyszałam opinię, że jeśli coś jest do wszystkiego- to jest do niczego:). Nie wiem jeszcze jak będzie sprawował się, kiedy przejdziemy do fazy drugiej i trzeciej. Zdania posiadaczy rowerków 3w1 są podzielone. Jednego jestem pewna na sto procent- dzieci to lubią! Jeśli mogę sprawić Anielce radość w ten sposób, to będę ją wozić do końca życia i o jeden dzień dłużej. Nie oszukujmy się, dzieci uwielbiają takie wynalazki. No i zawsze to jakaś zmiana- ileż można jeździć w wózku? 

5 komentarzy:

  1. Wydaje się być praktyczny. Ciekawy wynalazek :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. U Nas tężni by bardzo krótko posłużył bo dziecko bardzo szybko by z niego wyrosło ... (wzrost chyba po dwumetrowym tatusiu) :) Ale mojej siostrzenicy kupiliśmy (kilka lat temu) i zarówno siostra jak i moja kochana siostrzenica były zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Planowałam coś takiego kupić, ale odpuściłam sobie, bo córka już prawie 3 latka i kupiliśmy hulajnogę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy bardzo podobny, córka korzystała jakoś od 1,5 do 3 roku życia, teraz czeka aż młodsza dorośnie do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Córcia dostała tego typu rowerek przed 1 urodzinami i na początku bywał w w częstym użytku... fakt, ja się trochę namęczyłam pchają ale miała okres w którym wolała spacery w nim niż w wózku. Potem gdy podrosła był już sporadycznie wyciągany.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)