a Co zmienił w naszym życiu otwarty związek? - Najbardziej pozytywny blog o rodzicielstwie

niedziela, 1 kwietnia 2018

Co zmienił w naszym życiu otwarty związek?

Kiedyś byłam bardzo zakompleksioną i zazdrosną dziewczyną. Wiecznie musiałam kontrolować i wszystko wiedzieć- co robi? Z kim? Po co? I czy aby na pewno? Szukałam nawet sposobów, aby wejść w umysł mojego mężczyzny, ale niestety nabawiłam się tylko migreny. Wieczne skupienie bez mrugnięcia okiem powodowały u mnie ból głowy. Setki podręczników- od tematów czysto naukowych po totalnie absurdalne zwykłych, szarych szamanów. Nie nauczyłam się kontrolować drugiego człowieka, więc musiałam inaczej walczyć z chorobliwą zazdrością. 
Miałam już dosyć wiecznego chodzenia za moim mężczyzną, przeglądania historii przeglądarki i instalowania programów rodzicielskich na komputerze. Najgorzej było z telefonem, ponieważ miał go zawsze przy sobie. Dokładnie w tylnej kieszeni swoich spodni. Nie pomagały prośby, żeby w końcu zostawił telefon na półce, ponieważ noszenie komórek w kieszeniach powoduje raka i bezpłodność. Śmiał się i tłumaczył, że znowu wierzę w brednie przeczytane w internecie, ale swojemu chłopakowi nie mogę zaufać ani trochę. Miał rację, ale to było silniejsze ode mnie.
Pewnego dnia naprawdę przegięłam. Zagoniłam Alka do odkurzania dywanów mając nadzieję, że w końcu, przy odrobinie ruchów Smartfon wypadnie na podłogę. Przyglądałam się uważnie jego tyłkowi, który okryty w dresy latał na wszystkie strony. Mijała minuta za minutą, czas pędził jak szalony aż w końcu udało się! Telefon wylądował na podłożu a ja szybko go zabrałam i uciekłam do łazienki. Cała trzęsłam się, kiedy próbowałam go odblokować. Nie udało mi się dwa razy zgadnąć hasła. Wiedziałam, że mam ostatnią szansę. Próbowałam się wysilić, mocno skupić... Aż nagle Alek zapukał do drzwi! Serce biło jak oszalałe, zrobiło mi się ciemno przed oczami i (to było silniejsze ode mnie) wyrzuciłam komórkę do toalety i spuściłam wodę. 
Wtedy Alek wziął mnie na poważną rozmowę i zaproponował coś, na co zgodziłam się bez zastanowienia. Wiedziałam, że to najlepsza decyzja, którą mogłam w tamtym momencie podjąć. 
Zero kontroli, zero zazdrości- tylko wolność. 
Od tej pory zasada była jedna, nieważne co robimy, jak i z kim- ważne, że wracamy zawsze do siebie i tworzymy wspaniałą, pełną miłości rodzinę. Możemy umawiać się ze wszystkimi, chodzić na spotkania towarzyskie i robić zakupy u boku płci przeciwnej. Możemy podejmować decyzję bez pytania drugiej osoby o zgodę. Czy to mi pomogło? Oczywiście, że tak. Zapomniałam już czym jest zazdrość i wreszcie poczułam się wspaniałą kobietą. Z nikim nie muszę konkurować oraz się ścigać- mój facet zawsze wraca do mnie: czasami nad ranem, czasami po dwóch dniach, ale zawsze jest i powtarza, że mnie kocha. Podobnie jest ze mną- mogę pozwolić sobie na kawę z innym mężczyzną, spotkać się kimś na szybkiej randce i co najważniejsze- codziennie słucham komplementów od innych facetów. Nawet nie wiecie, jak to buduje- kiedy każdy mężczyzna powtarza Ci to samo- że jesteś piękna, wolna i mądra. Wieczory spędzamy obydwoje na czatowaniu z innymi ludźmi. Wymieniamy się z nimi doświadczeniami, przemyśleniami i zdjęciami. Ktoś kiedyś powiedział bardzo mądre słowa: Jeśli go kochasz, puść go wolno, jeśli wróci to znaczy, że Cię kocha. My zawsze do siebie wracamy. Nie było takiego tygodnia, w którym się nie widzieliśmy. Poza tym, teraz patrzę na Alka i widzę w nim prawdziwego mężczyznę- który łowi inne kobiety. Nic tak nie podsyca związku jak fakt, że jesteśmy obydwoje pożądani przez płeć przeciwną. Słuchajcie, na Świecie jest zbyt wielu pięknych ludzi, żeby ograniczać się tylko jednego człowieka. 

Wreszcie tematy do rozmów nam się nie kończą- w końcu codziennie poznajemy nowych ludzi i zdobywamy doświadczenia. Jesteśmy szczęśliwi a nasz związek wszedł na wyższy level! 

Jeśli brakuje Wam czegoś w związku, pomyślcie nad tą opcją. Wiem, że z początku wydaje się Wam to nie do pomyślenia, ale przekonacie się, że będzie to najlepsza decyzja w Waszym życiu.  Miejmy otwarte serca i głowy. 



2 komentarze:

  1. Z tego co widzę zaproponował to Twoj facet. To nie jest związek; dałaś mu wolną rękę, a on z tego korzysta, to, że wraca i mówi, że kocha i co tego? Wraca, bo ma wyprane, posprzatane, ugotowane i nie musi martwić się o dach nad głową.Prawdziwie zakochany facet nie zniósłby myśli, że możesz być w tym czasie z innym. Nad zwiazkiem trzeba pracować jeśli czegoś brakuje. Jeśli masz problem z zazdrością to proponuję wizytę u psychologa. Sory, ja tego nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)