a trzy razy AAA czyli komercyjna rodzina ogniwa galwanicznego - Najbardziej pozytywny blog parentingowy i lifestylowy

czwartek, 1 lutego 2018

trzy razy AAA czyli komercyjna rodzina ogniwa galwanicznego

 

Kim są? Co robią? Co jest ich pasją? I ile zarabiają? Co robią w wolnym czasie i dlaczego są tacy super? Jak oni to robią? To proste. Poznajcie ich koniecznie!

Aleksandra
Mała, wredna i pyskata kobieta z lwim sercem. Na pozór sympatyczna i ciepła- nie dajcie się zwieść i lepiej jej nie denerwujcie. Jej życie to ciągła parabola smutków i radości. Wzrusza się o byle pierdołę i o byle pierdołę robi awanturę. Skończyła rok dwuletniej szkoły kosmetycznej a dalej nie wie, że makijaż trzeba zmywać codziennie i wciąż nie potrafi dobrze się pomalować. Na co dzień można spotkać ją w dresie, ubrudzonych spodniach i bez makijażu. Twarz najczęściej ma w lekkim grymasie, ale to wszystko przez jej asymetryczną budowę twarzy i krzywe zęby. Przez jednych kochana, przez drugich nienawidzona. Jedno jest pewne- nie da się przejść obok niej obojętnie a to wszystko dla tego, że... wygląda jak gimnazjalistka z dzieckiem. Wkurza się, że nikt nie sprząta a sama jest brudasem. Denerwuje ją głośne tupanie, chociaż sama chodzi jakby ważyła tonę. Całą swoją energię wkłada w wychowanie córki i uważa, że idzie jej całkiem dobrze! Zakochana w córce bez granic, chociaż czasami ma ochotę uciec. Wtedy jednak przypomina sobie, że ucieczka jest dla słabych i bierze się w garść. Od zostania drugą dodą (królowa jest tylko jedna?) do kariery w kancelarii prawniczej. Takie były jej marzenia. Teraz szuka pracy dorywczej i pisze bloga, którego czytają najlepsze kobiety w Polsce. Zapytacie- skąd ona ma na to wszystko czas? Jako rasowa mama High Need Baby, cały dzień układa sobie w myślach interesujące wypowiedzi i przecudowne złote myśli, by później w godzinę przepisać je na szablonie i tchnąć w nie życie. Pytacie po co? Dla pieniędzy, sławy i cukierków. Codziennie chce udowadniać milionom kobiet, jak wygląda prawdziwe życie bez zbędnych filtrów i upiększeń. Codziennie przychodzi do Was z nowinkami, tylko po to, żeby dostać dwa lajki pod postem. To się nazywa poświęcenie!
Co ma nam do powiedzenia Aleksandra?
"Moja mama od dziecka powtarzała, że jak chcę zostać blogerką to potrzeba mi dobrego internetu LTE i weny. Dużo weny, ponieważ bez niej to nie ma sensu. Tak samo jak nie ma sensu kłamanie ludziom, że jest się bogatym i pięknym. Tylko prawda, wena i ten LTE. Tylko to się liczy".

Anielka
Anielka to kilkunastu miesięczna ikona piękna i witalności. Codziennie udowadnia, że bez kawy można żyć. Codziennie dowodzi, że bez snu też się da dobrze bawić. Jest inspiracją rodziców, muzą i pocieszeniem. Dzięki niej ludzie się uśmiechają i cieszą. To przez nią codziennie stajemy się lepszymi ludźmi i rodzicami. Ukochana, wyśniona i dająca w kość- Anielka. Ucząca pokory i choć nie ma wszystkich zębów to i tak ma więcej niż jej babcie. Jak każde dziecko, przybiegnie po usłyszeniu szelestu cukierków, jak każde dziecko lubi się śmiać i płakać. Jej anielskie imię jest zaprzeczeniem jej charakteru, ale to dzięki niej rodzice się nie nudzą i mają co robić. Mają cel.

Alex
Alex to fachowiec od robienia pizzy. W czasach świetności robił najlepszą pizzę w mieście, gdy mu się chciało i  gdy ktoś wreszcie mu za to zapłacił. Znudzony ciągłym robieniem placków i rutyną, postanowił przekwalifikować się na pierogarza. Teraz robi najlepsze pierogi w mieście i się nie nudzi. Mieszając farsz, wciąż wyśpiewuje wesołe melodie a przy sklejaniu rowków radośnie potańcuje. I wreszcie nie bolą go kolana a weekendy spędza w domu. W wolnych chwilach (czyli nigdy) gra w Assanissa Assasinsaa czy jak to? Creda. Twierdzi, że ciągłe przeglądanie zdjęć z cosplay to hobby i nie ma w tym żadnego podtekstu niemoralnego. W łazience spędza więcej czasu niż jego nigdy-żona. Chowa się tam przed awanturami i obowiązkiem wyniesienia śmieci. Wszyscy wiedzą, że podoba mu się Jessica Alba, ale nigdy się do tego nie przyzna. I dobrze. Dla niego lepiej. Córka go uwielbia, matka zastanawia się czemu? Może dlatego, że prawie nigdy się nie złości i ma większą klatę. Uwielbia czytać książki przez pierwsze dziesięć stron, później już mu się nie chce. Pije cole i to ukrywa, ale jego dziewczyna wie o tym doskonale. Dzięki jego dużym uszom słyszy każde przekleństwo spod nosa kierowane w jego stronę. Posiada niebywały dar- wszędzie widzi szafy i komody. Normalni śmiertelnicy widzą kanapę, a on widzi idealne miejsce na rzucenie swoich spodni i koszulki. Za to nigdy nie dostrzega brudnych naczyń i jak rasowy facet nigdy się nie domyśla!

Trzy różne osobowości, trzy idealnie niedoskonałe osoby, które połączyła miłość. Miłość do bałaganiarstwa, miłość do zabawy i miłość do bycia sobą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdą opinię:)