a Ej, Facet! Ty chcesz mieć kobietę czy glonojada? - ANIELKOWE.PL

piątek, 9 lutego 2018

Ej, Facet! Ty chcesz mieć kobietę czy glonojada?

 

Niektórzy zasłaniają swoje piękno, robiąc z siebie karykatury. Dzisiaj połowa nastolatek marzy o wsadzeniu sobie do tyłka talerzy i powiększeniu swoich (jeszcze niedojrzałych!) piersi. Dzisiaj każda gimnazjalistka wie, do czego służy kwas hialuronowy a nie ma pojęcia o antykoncepcji. Dzisiaj praktycznie każdy chowa się za marnymi filtrami z instagrama, wierząc, że ten Świat naprawdę istnieje. Właściwie istnieje, ale tylko na ekranie naszych marnych smart fonów i kończy się wraz z przyciskiem "wyjdź". 

Chociaż mój stosunek do medycyny estetycznej jest naprawdę w porządku, to uważam, że wszystko kochani, trzeba z umiarem i z głową. W odpowiednim wieku i tylko, jeśli naprawdę tego potrzebujemy. Nigdy nie zrozumiem dlaczego, kobiety chcą wyglądać jak dmuchana lalka ze sklepu dla dorosłych. Nigdy nie pojmę, dlaczego usta niektórych kobiet przypominają...odbyt. Chyba za mało mówi się o tym, że o urodę trzeba dbać- tuszować niedoskonałości (ale tylko, jeśli one nam przeszkadzają) i umieć wydobyć nasze atuty. Dbać, a nie ją niszczyć za pomocą  dziesięciu mililitrów magicznych ampułek i sylikonowych worków o rozmiarze J czy tam XXXXL. Swoją drogą, to straszne obciążenie dla kręgosłupa i jak widać w niektórych przypadkach mózgu. 
Czy mężczyznom podobają się takie sztuczne lale? Oczywiście, że nie! One podobają się tylko chłopcom, którzy jedyne co osiągnęli w swoim życiu to wejście na stronę dla dorosłych bez przyłapania przez matkę. Wątpię, żeby mądry i ogarnięty facet poleciał na wygląd owej kobiety. Mówią, że o gustach się nie dyskutuje, ale w sumie nikt nigdy nie powiedział, że o bezguściu też nie można. Sztuczna kobieta, wypchana po brzegi sylikonem i innymi syntetycznymi badziewiami jest dla potencjalnego "partnera" tylko obiektem do... schrupania, żeby nie użyć tych bardziej cenzuralnych słów. Oczywiście, zapewne nie wszystkie żywe lalki Barbie mają w głowie siano i konserwanty, ale zdecydowana większość.  Takie np. zabawne siostry Godlewskie. Niby nic, śpiewają sobie- bo śpiewać może każdy przecież- całe szczęście. Ale te ich ruchy, karpie usta i wyginanie się jak człowiek poważnie chory jest... nieco dziwne i głupie. Gdyby jeszcze robiły to dla żartu. Ale nie, one to robią, bo wierzą, że są super. Bo im jakiś chłopiec napisał (a właściwie większość chłopców), że by je schrupał. OMG.
Więc facet, ty chcesz glonojada czy piękną, wartościową kobietę?
Powiem Ci, czym jest piękno. Piękno jest wtedy, kiedy widzisz ją bez makijażu, odzianą w kilka zmarszczek pod oczami, z garścią delikatnych (albo i nie) rozstępów a ona się ciągle uśmiecha. Jej kąciki w ustach podnoszą się ku górze, kiedy widzi, że ją akceptujesz i kochasz. Taką, jaką jest- idealnie nie idealną, prawdziwą i całą Twoją. Piękno jest wtedy, kiedy kobieta zna swoje wady i niedoskonałości a pomimo tego, jest z siebie zadowolona. Piękno to coś, co nigdy nie zniknie, czy to za lat dziesięć czy trzydzieści. Nigdy. To nie jest kwas, który po roku zacznie się ulatniać. Prawdziwe piękno to coś, co jest w każdym człowieku i nie trzeba do jego wydobycia  skalpela. Atrakcyjność? Jest wtedy, kiedy kręci swoim naturalnym, lekko niezgrabnym tyłeczkiem, kiedy biegnie na autobus, by zdążyć do pracy. Atrakcyjność to styl życia, nie rozmiar XS na ubraniach i szczupłe, długie nogi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdą opinię:)