a Jeszcze nie raz życie skopie nas po dupie - ANIELKOWE.PL

wtorek, 9 stycznia 2018

Jeszcze nie raz życie skopie nas po dupie



W życiu każdego z Nas przychodzi taki moment, w którym zdajemy sobie sprawę, że jednak nie jesteśmy nieśmiertelni. Dojrzewamy z dnia na dzień, często sami się zaskakujemy. Jak grom z nieba sypią się obowiązki, wydatki, trudne decyzje i jeszcze trudniejsze ich konsekwencje.


Przyjaciele odchodzą i przychodzą na ich miejsce nowi. Codziennie zawodzą nas inne osoby, a wsparcie dostajemy od tych, od których nawet byśmy się nie spodziewali. Każda porażka to gorzka nauczka, setki myśli, tęsknota, już nawet nie pogoń za idealizmem- już tylko walka, żeby chociaż było dobrze, poprawnie.

I nagle zadajesz sobie pytanie- ile jeszcze jestem w stanie znieść? I w pewnym momencie zastanawiasz się, czy aby na pewno idziesz w dobrą stronę? Jak bardzo ciężki dźwigasz swój krzyż? Jak bardzo żałujesz pewnych decyzji? Wolisz nie myśleć o takich rzeczach, bijesz się z myślami, a jednak nie możesz w nocy zasnąć.

Żyjemy w Świecie kłamstw, absurdów i ogólnej znieczulicy. Ciężko się w nim czasami odnaleźć. Przygniata Cię ten udawany światek, ale codziennie starasz się jakoś do niego dostosować, chociaż z drugiej strony chcesz od niego uciec. Dziwne, nie? Dzisiaj już tak jest, że żeby przetrwać musisz chociaż trochę się dostosować- inaczej Cię zniszczą. Musisz uśmiechać się do parszywych, chamskich klientów, żeby mieć za co przeŻYĆ. Musisz przymykać oko na swojego pracodawcę, który jeb*ie Cię po kątach, bo przecież musisz wykarmić rodzinę. Zmień pracę, jeśli Ci się nie podoba- powiedzą niektórzy. Spokojnie, oni są w podobnej sytuacji do Twojej, ale milczą. Albo to oni jebi*ą po kątach innych.

Źle się dzieje, gdy osoby bliskie zawodzą. Przytakują na każdym kroku, ślą serdeczne uśmiechy, a za plecami pokazują środkowy palec i przeklinają Cię do diabła. Już sam nie wiesz, czy możesz komuś zaufać i sam nie wiesz, kto jest Twoją prawdziwą rodziną. Nikt nie potrafi Ci pomóc, bo sam nie wiesz jak sobie ulżyć. I chociaż pragniesz spokoju dla siebie i swojego dziecka- nie masz pojęcia, jak to osiągnąć, nie wiesz, gdzie masz iść i jakie czytać drogowskazy. Życie dało Ci już takiego kopa- że każda sytuacja wydaje się bez wyjścia.

Codziennie patrzysz na oczy swojego dziecka i ciszysz się, że dane Ci było stworzyć taką istotę. Każda nowa rzecz odkryta przez małego człowieka, sprawia, że nogi się uginają, a serce wydaje się, że wyskoczy. Pomimo tego, że ogarnia Cię ciepło, wewnętrzna radość, której nie da się opisać słowami- czegoś brakuje. Coś Cię martwi i niepokoi. Masz dla kogo żyć i to jest z jednej strony piękne, ale również bardzo ciężkie. Nie możesz zawieść tej osoby, musisz dać jej miłość, troskę i dobry byt, na który każdy z nas zasługuje. Najbardziej Twoje dziecko.

Zastanawiam się, ile matek popełnia ten błąd- krzywdzą siebie i dziecko, myśląc, że wybrały najlepszą opcję z możliwych? Ile matek codziennie zastanawia się, czy wszystko jest dobrze? Ile matek jest samotnych, chociaż otacza się dużą liczbą osób?

Życie kopie po dupie. Nie jest takie jak w filmach, nie zawsze ma happy end. Nie trwa sto dwadzieścia minut, lecz całe życie- czasami prawie dwadzieścia sześć tysięcy dni. Każdy z Nas jest swoim reżyserem życia. Ale to nie jest tak, że sami piszemy scenariusz. Nigdy w życiu. Scenariusz dopisuje nam każdy człowiek spotkany na naszej drodze. Nie można z niego wykreślić tak o, niektórych osób. Nie można zmazać gumką złych wyborów, wszystko pisze się dalej. Niezależnie najczęściej od Nas. Życie skopie nas po dupie jeszcze nie raz. Jeszcze nie raz wtrąci samo swoje trzy grosze. Nie raz jeszcze odwróci nasze życie do góry nogami i sprawi, że zwątpimy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdą opinię:)