a Nie bije, nie pije a jednak krzywdzi - ANIELKOWE.PL

wtorek, 26 grudnia 2017

Nie bije, nie pije a jednak krzywdzi


Chyba każdy z Nas zna toksyczną osobę albo o takiej słyszał. Nie wiem, czy jest to kwestia charakteru, nie mam pojęcia czy wszystkie przypadki zaliczają się pod chorobę psychiczną, ale prawda jest taka, że taki człowiek odbiega od pewnych norm. Krzywdzi bardziej, niż mogłoby się wydawać, zadaje cios- jeden po drugim, chociaż śladu na pierwszy rzut oka nie widać.


Jestem jedną z tych osób, które poznały dwie takie osobowości. Każda z nich zraniła mnie, obdarła ze szczęścia i zostawiła trwały ślad w mojej głowie. Od jednej udało mi się uwolnić, drugą będę omijać. Nigdy nie pozwolę sobie na to, żeby stracić poczucie własnej wartości, przez osoby, które mają ze sobą poważny problem. Ale nie wszyscy są tacy jak ja, nie wszyscy mają wsparcie i mogą się komuś zwierzyć. Bardzo takim osobą współczuję. Wiem, jak łatwo jest przestać w siebie wierzyć, kiedy kolejny raz ktoś wytyka Ci błędy i mówi, że jesteś głupia. Żeby nie użyć gorszych słów, ot co.

Być może sami jesteście w takiej sytuacji albo może znacie kogoś, kto w takiej jest. Prawda jest taka, że nie nie da się tego zrozumieć, dopóki sami nie wejdziemy w kogoś skórę. Ja nazywam takie osoby tyranami. Zazwyczaj sprawiają wrażenie mądrych i ogarniętych życiowo ludzi, później jednak okazuje się, że wcale tak nie jest. Myślą o sobie, że są Panami Życia, mają wszystko pod kontrolą i wiedzą więcej, niż ty- PRZECIĘTNE GÓWNO możesz sobie wyobrazić. Na wszystko znają odpowiedź, wszystko robią najlepiej. Z pozoru są mili i nawet sympatyczni- do momentu, w którym im się nie sprzeciwisz. Do momentu, w którym nie podważysz ich zdania i przedstawisz swój punkt widzenia. Często pokazują swoje prawdziwe "ja", kiedy ich nie posłuchasz, kiedy zrobisz coś po swojemu. A wtedy zaczyna się terror psychiczny. Wtedy lecą wyzwiska wyniesione z rynsztoku i to właśnie wtedy Twoja psychika dostaje po dupie. Chore. Uwierzcie. Są osoby uparte (takie jak ja), które mimo wszystko lubią mieć rację i będą na siłę chcieć ją udowodnić, ale są osoby takie jak tyran, które nie pozwolą Tobie na nic. Będą chciały wejść w Twój umysł i ustawić jak robota, który spełnia wszystkie jego prośby i na wszystko przytakuje. Ironia polega na tym, że taki typ osobowości, nie robi zazwyczaj nic. On Ci nie pomoże, nie wyręczy i nie wysłucha. Założy nogę na nogę i będzie upajał się swoim błogim stanem. Tak naprawdę nie robi nic ze swoim życiem, nie ma osiągnięć, którymi może się pochwalić, a jego IQ jest nawet bardziej niż, przeciętne. Nie miał nawet gdzie zjeść wszystkich rozumów, bo nikt go nigdzie nie zaprasza.

Bardzo rzadko ludzie przyznają się, że są ofiarami przemocy psychicznej. Niestety to problem na dużą skalę. Bo o ile możesz pojechać na obdukcje, kiedy kolejny raz mąż czy żona połamała Ci rękę albo przypaliła papierosem, to nie możesz tego zrobić w momencie, w którym ktoś pozbawił Cię wiary w siebie, zgniótł Twoją godność i wyrzucił ją na zbity pysk. W pewnym momencie zastanawiamy się, czy przypadkiem ten ktoś nie ma racji i może naprawdę jesteśmy nikim. Wtedy pojawia się efekt koła, które pcha nas w głąb tej destrukcji. Najgorzej jest uciec od męża, z którym mamy dzieci, ojca, który nas karmi czy nawet własnej siostry, lub po prostu kogoś z rodziny.

Obydwoje z ojcem Anielki mamy tzw. ciężkie charaktery. Kłócimy się, godzimy i przekrzykujemy. Wciąż walczymy o spokój między nami, bo tego chcemy, bo nam zależy. Możemy jednak zawsze na siebie liczyć i prawda jest taka, że skoczylibyśmy za sobą w ogień. Ale gdyby Alek zmienił się w tyrana, gdyby myślał, że pozjadał wszystkie rozumy i nie dał mi prawa głosu. Gdyby na każdym kroku mnie poniżał i mówił, jaka jestem do niczego- kopnęłabym go w tyłek i vice versa. Bo wiem, że od takich ludzi trzeba uciekać. Chociaż to trudne- nie wolno dać im się zastraszać i upokarzać. Najgorsze co możemy sobie zafundować, to stracić wiarę w siebie i dać sobie wmówić, że jesteśmy nikim. Że ktoś jest lepszy, a my mamy się go słuchać, składać mu ukłony.

Nie bądźmy ślepi, słuchajmy i interesujmy się bliskimi. Ponieważ rany na sercu i psychice ciężko jest dostrzec. Często mówimy o kimś, że jest dziwny, ale może ma on ze sobą bagaż, którego nigdy się nie pozbędzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdą opinię:)