a Zaradność to pierwszy krok do wypicia ciepłej kawy - ANIELKOWE.PL

piątek, 27 października 2017

Zaradność to pierwszy krok do wypicia ciepłej kawy

My matki chcemy tylko kilku rzeczy. Oprócz zdrowia dla naszej rodziny, pragniemy w spokoju się umyć, albo wypić ciepłą kawę z rana. Każda z nas ma swoje niezawodne sposoby, dzięki którym nasze życie jest nieco prostsze. To są tak zwane "triki matek zaradnych". I chociaż niektóre z Was wątpią w swoją umiejętność organizacji czasu, to wiem, że po prostu jej nie dostrzegają.

Postanowiłam pokazać Wam, jak ułatwiam sobie życie na co dzień. Moje sposoby są banalnie proste i odkąd je stosuję, zaoszczędziłam sporo czasu, który wykorzystuje w większości tylko dla siebie. Dzięki nim mam czas między innymi na pisanie dla Was tekstów, czytanie książek i spędzanie kreatywnego czasu z Anielką.

Gotowanie na parze
Nie jestem idealną matką. Przyznam się szczerze, że Anielka czasami dostaje na obiad słoiczki, ale przeważnie kupuję mrożone warzywa, raz na jakiś czas robię zakupy w mięsnym. Mięso po pokrojeniu na porcje trafia do zamrażarki. Gdy mamy intensywny dzień albo piękną pogodę, po prostu wrzucam do parowaru mięso i warzywa. Ustawiam na pół godziny i mogę pozwolić sobie na wyjście do parku albo zabawę z córką. Przychodzę i obiad mam gotowy. Dodaję tylko troszkę masła albo wody. Gotowanie na parze jest łatwe, szybkie i bardzo zdrowe. Z czystym sumieniem polecam każdemu.

Dystans i magiczna fryzura
Myślicie, że codziennie wkładam na siebie jeansy i koszulę? Gdy muszę wyjść gdzieś szybko, albo idę na plac zabaw, moim ulubionym zestawem są dresy i ciepły sweter. Co z tego, że nie pasują do siebie?  Jestem za wygodna, żeby ubierać się schludnie i ładnie każdego dnia. Ponoć jak Cię widzą, tak Cię piszą, ale dla mnie najważniejsze jest to, jak ja się czuję. Oczywiście, że mogę ubrać dopasowane spodnie i obcisłą koszulkę, ale wtedy  najprawdopodobniej stracę komfort, który jest bardzo ważny w byciu mamą High Need Babie's. Nie czuję się zaniedbana przez to jak wyglądam. Bo dbanie o siebie to coś więcej niż tylko zewnętrzna powłoka. Tak więc kucyk ala nieład i do przodu.


Unikanie zatłoczonych miejsc i ograniczanie wydatków do minimum

Nie lubię stać w kolejkach z moją córką, dlatego opłacenie rachunków i wysłanie paczek postanowiłam sobie uprościć. Faktury płacę online, a paczki wysyłam szybko, łatwo i korzystnie cenowo w kioskach RUCHu. W okresie ciąży i macierzyństwa przeczytałam chyba więcej książek niż przez całe liceum. Uwielbiam kupować książki, ale również często biorę udział w wymianach. Tak więc, odkąd pojawiła się możliwość nadania i odbioru przesyłek w RUCHu, chętnie z tej opcji korzystam. Najpierw umawiam się na wymianę z innym molem książkowym z drugiego końca Polski, następnie poprzez stronę https://www.paczkawruchu.pl/ wpisuje dane potrzebne do nadania paczki (co najważniejsze- odbiorca może sam wybrać, z którego kiosku odbierze przesyłkę, wystarczy, że mi taką informację poda), strona generuje mi kod, z którym udaję się wraz z paczką do najbliższego kiosku RUCHu i wysyłam.
 Idę oczywiście w dresach, czyli tak jak mi wygodnie. Teraz mam pewność, że moja paczka trafi w bardzo szybkim tempie do osoby, która już na nią czeka.

Chusta i nosidło

Z początku nosiliśmy się w chuście, teraz w nosidle. I jest to must have każdej wyprawki, każdego rodzica i dziecka. Oprócz tego, że zaspokaja potrzeby bliskości i buduje więź, to jest to idealne rozwiązanie na szybkie wypady, długie spacery i usypianie. Należy tylko pamiętać, że przy niemowlaku niesiedzącym korzysta się z chusty, a później dopiero kupuje się ergonomiczne nosidło. Usypianie Anielki nie sprawia już takich problemów, odkąd robię to w nosidełku, wystarczy tylko, że wyłapię moment, w którym jest zmęczona. W bardzo szybkim tempie przytula się do mnie i zasypia. Następnie delikatnie odpinam ją i wkładam do łóżeczka. Jest również niezastąpiona, kiedy muszę wylecieć do osiedlowego sklepu. Zabieram go ze sobą na duże dystanse w wózku i kiedy robi się naprawdę nieciekawie z humorem mojej córki ratuje z opresji.
 Sposób na dłuższą drzemkę
I już ostatni mój trik. Tym razem na przedłużenie sobie snu o jakieś dwadzieścia-trzydzieści minut. Dla mnie to naprawdę dużo czasu, który mogę poświęcić na regenerację po ciężkiej nocy. Odkryłam go niedawno, właściwie odkąd zostałam skazana sama na siebie we wstawaniu nocnym. Dotyczy on głównie już starszych niemowląt. Przed snem, kładę w pobliżu mojego łóżka różne zabawki- takie, którymi córka nie bawi się zwykle na co dzień, czyli bardziej dla niej "obce". Zazwyczaj śpimy razem, ale gdy obudzi się i wiem już, że postanowiła rozpocząć swój dzień, wkładam ją do jej łóżeczka. Następnie daje jej zabawki. O dziwo, bawi się nimi i pozwala mi jeszcze pospać. Gdy zaczyna marudzić, podrzucam jej kolejne i tak jeszcze kilka razy, dopóki już głośno nie zgłosi swojego sprzeciwu.

I to by było na tyle, moich sposobów na zaoszczędzenie sobie czasu. Staram się jak mogę, żeby sobie wszystko ułatwiać, bo wychowywanie dziecka jest bardzo trudne, zwłaszcza, gdy brakuje rąk do pomocy. Chętnie poznam Wasze tajne triki. Mówcie szybko jakie są Wasze magiczne sposoby.


5 komentarzy:

  1. Każda z nas szuka złotego środka, by choć przez chwilę odpocząć czy jakoś ułatwić sobie życie i tak trzeba. Kiedyś wydawało mi się, że jak ktoś obcy posprząta mi dom, albo coś uprasuje to już będzie to przesada i fanaberia. Teraz myślę onaczej. Wolę pobyć z dzieckiem niż sprzątać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma idealnych matek. Nie ma idealnych ludzi. Świetnie sobie radzisz. Moje dzieci są już duże, ale kiedyś także używałam nosidelka. A gdy w ciągu dnia byłam bardzo zmęczona, kładłam się na drzemkę razem z dzieckiem. To mnie super regenerowalo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ! Mi mimo trójki dzieci w domu udaje się tą ciepłą kawę przysłowiową jednak napić :) także da się, da :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj u nas dopiero trzy miesiące minęły a również opanowałam kilka trików, aby móc coś zrobić w domu lub koło siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)