a 1001 powodów, dlaczego nie nadaję się do pisania bloga parentinowego. - ANIELKOWE.PL

wtorek, 20 czerwca 2017

1001 powodów, dlaczego nie nadaję się do pisania bloga parentinowego.



Jest Was tu kilku. Widzę, że garstka  osób ciągle odwiedza moją stronę,co sprawia mi ogromną radość. Zauważyliście, że nie dodaję często zdjęć i nie piszę dużo o swoim  życiu i macierzyństwie. Zawsze staram się to jakoś obejść, żeby nie pisać dużo o sobie, swoim dziecku i nigdy-mężu. Często brakuje mi odwagi-boję się linczu ze strony idealnych matek lub ludzi, którzy o dzieciach nie mają pojęcia.  Czasami chcę pewne rzeczy zachować tylko dla siebie. 

Pisalam nie raz, że nie znajdziecie tu porad. Znajdziecie tu tylko moją opinię na dany temat i garstkę moich przemyśleń. Chociaż uwielbiam czytać niektóre bogi i strony, to sama jakoś nie chcę Wam dawać porad, bo niektóre moje sposoby są wręcz głupie.

U nas nie ma kocyka szytego na zamówienie, nie ma sukienki na wyjście i nie ma skarpetek do pary. U nas jest trochę inaczej- zdjęcia robimy przeważnie gdy Anielka jest cała w obiedzie- wtedy jest najszczęśliwsza. Nie pozujemy do zdjęć, wyszykowani jak Stróż w Boże Ciało i nie kupujemy Anielce najdroższych zabawek. Gdybyście widzieli naszą galerię, zobaczylibyście zdjęcia, które naprawdę uchwyciły moment. Moment w którym moja mina jest zniesmaczona, bo kolejny raz córka oplula mnie jedzeniem lub wyrwala sporą część moich włosów. 

Czasami mam ochotę napisać, jak bardzo czuję się bezradna po kolejnym dniu marudzenia. Jak bardzo mam dość i chciabym się wyspać. Czasami chcę napisać, że najchętniej pieprznęłabym to wszystko i pojechala na bezludną wyspę. Kocham moją córkę najmocniej na Świecie, ale ciężko znaleźć porozumienie pomiędzy byciem mamą ale również kobietą, dziewczyną i  koleżanką. 
O czym mam pisać? O tym, że daje mojej córce chrupka, żeby mieć chwilę dla siebie. Że puszczam jej bajeczkę w nadzieji, że pójdę w spokoju do toalety?. Zjedliby mnie i powiadomili mops. Przecież dzisiaj wszyscy są tacy idealni, wszyscy czytają książki i postępują wedlug przyjętych norm. Dzisiaj ludzie chcą czytać i oglądać tylko pozytywne rzeczy. Chcemy widzieć idealne zdjęcia idealnych rodzin i ich gadżetów. Dzisiaj wszyscy chcą być tak niesamowicie idealni, że aż strach. Łatwo nam oceniać innych, dowartościowując siebie. Karmimy swoje oczy dopracowanymi zdjęciami, czytając sponsorowany wpis, ślepo wierząc, że bujaczek za 1000 zł spelni wszystkie oczekiwania naszego maluszka. My jesteśmy troszkę z boku z tym wszystkim. Jesteśmy tak nieperfekcyjni, że wychodzi nam to idealnie.

Ja naprawdę uważam, że moja córka nie potrzebuje super sukienek, świetnych zabawek i drogiego wózka. I tak wszystko pobrudzi, zabawki zrzuci w kąt a  z wózka będzie chciała wyjść szybciej niż do niego wsiądzie. Mimo tego ciągle kupuję różne pierdoły, mając nadzieję, że zajmie się czymś dłużej niż minutę. Ale nie, ona potrzebuje ciągłej uwagi i obecności mamy albo taty. Ona ma gdzieś czy jest brudna, ważne, że zrobi syf w moim towarzystwie. Cieszy się, gdy może pościągać buty z nóg i pogubić je po drodze. Rozlany sok to najlepsza opcja na siedzenie w krzesełku. A wafelek w buzi sprawia jej radość. Tak poprostu. Ona jest taka prosta i niewiele potrzebuje do życia, do bycia szczęśliwą. Powinniśmy wszyscy brać przykład z dzieci.

 Jesteśmy zakochani w niej po uszy, ale też mamy gorsze dni. Odkąd zluzowaliśmy ze wszystkim- żyje nam się lepiej. Słuchamy siebie nawzajem i swojego dziecka. Wszystkie książki, dobre rady- wyrzucamy do kosza. I o czym mamy Wam tu pisać?. Jak uspać niemowlę? Anielka zawsze jest przytulana i bujana przed snem. Jakie posiłki dawać maluchowi i o jakiej porze?. Czasami kroję jej owoce już przed dziesiątą rano a czasami o siedemnastej wyciągam słoiczek. Czasami kupię jej nafaszerowane chemią marchewki na straganie a innego dnia zrobię klik, zanużę w kąpieli wodnej i podam posiłek. Czasami mi się chce wyjść na spacer a innego dnia nie wychodzę wcalę.



Ludzie chcą ciekawych opowieści, świetnych sposobów na wszystko i pięknych, dopracowanych zdjęć. Nie nadaję się do tego, bo jedyne co Wam mogę dzisiaj opowiedzieć to to, że jak Anielka zajęła się sobą w kojcu (na 15 minut) to zamiast korzystać, leżeliśmy i mówiliśmy o tym, jaka jest wspaniała. Dla nas takie momenty są ciekawe i cudowne. Nasze życie to ciągłe zmiany, częste zmęczenie i życie z dnia na dzień. Ale kochamy to.

10 komentarzy:

  1. Takie chwilę są piękne i tylko dla nas

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachłysłas się macierzyństwem. Masz racje wszyscy chcą ideału dlatego nie robie sobie fotek na blogu bo nie spełniam norm hi hi Też doceniam tu i teraz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, myślę że to nie jest tak że osoby prowadzące blogi parentinhowe są idealne i mają idealne życie. Jakby pisząc do ludzi pokazujemy tylko część siebie i życia, osłabiony tylko to co ładne i nadaje się do pokazania.
    Ja wszystkie zdjęcia robię telefonem, wszystkie ubrania Julki dostałam a nie kupiłam, tak jak w ogóle większość rzeczy, w domu mam wieczny bałagan, w dodatku ciągle gra tv albo rockowa muzyka, karmię mm i dwa razy zostawilam dziecko ż dziadkami i poszłam na imprezę na 5h, ale to nie o tym chce pisać xp

    Blogerzy trochę kreują swoje życie na takie jakie się nadaje do pokazania. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja uwielbiam Twojego bloga bo jest szczery:))!

      Usuń
  4. Wiesz... i dobrze. A taki post czyta się często sto razy lepiej niż super dopracowany poradnik idealnego rodzica ;) Więc pisz tu o tych chrupkach, upapranej buzi i niemocy, bo wszyscy i tak wiedzą, że na tym właśnie polega prawdziwe, niewyidealizowane macierzyństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma takiego zjawiska w przyrodzie, jak idealna matka. Dopóki moja córcia nie chodziła, nie nosiła sukienek, bo mi było niewygodnie nosić ją z jakimiś falbanami. Teraz ma dwie, obie dostała w prezencie. Ja najchętniej ubierałabym ją w bojówki. I też daję jej chrupki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana wiemy, że czasem jest trudno i masz dość - każdy kiedyś ma :) Ale masz rewelacyjną córeczkę dla której warto się poświęcać :3 Ah... kochana właśnie takie zdjęcia kochamy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia super, opis też. Tylko nie naliczyłam aż 1001 powodów, czyżbyś planowała cd?

    OdpowiedzUsuń
  8. A dla mnie właśnie taki naturalizm jak u Ciebie, się podoba. :) Nie ma ideałów, są tylko próby dążenia. Ja sobie dałam spokój z bycia idealną. Jeśli moje dziecko jest szczęśliwe wśród wywalonych zabawek, które dopiero co tak starannie układałam to nie układam po raz kolejny. Po co? Mój synek skończył 2 latka jednak nie przesypia całych nocy, więc rozumiem, co to znaczy być zmęczoną i niewyspana. W wielu wiadomościach dostawałam prośbę: "Pochwal się swoim synkiem, pokaż jak mieszkasz (czyli pokaż zdjęcia), skąd jesteś itd, itp. Blogowanie to moja pasja, piszę o tym, co mnie interesuje, ale są sprawy, które są tylko nasze i nie chcę tego puszczać w świat. Tak postanowiłam i tego będę się trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oho i u mnie podobnie! Nie mam idealnych zdjęć, dom nie jest wyjęty z katalogu Ikei, a żeby powiedzieć, że mam wzięcie... Piszę, bo lubię, tyle ile chcę. Dobrze jest nie wpadać w jakiś szablon, od nich aż się w Internecie roi :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)