a Z życia zdeklarowanej singielki. - ANIELKOWE.PL

poniedziałek, 22 maja 2017

Z życia zdeklarowanej singielki.

NAPISZE DZISIAJ O PEWNEJ KSIĄŻCE, KTÓRA NAPRAWDĘ MNIE ZASKOCZYŁA. BĘDĄ WIBRATORY, BĘDĄ KREACJE ŚLUBNE I BĘDZIE CIĘŻARNA PUKAJĄCA W DRZWI SWOJEJ RYWALKI. BRZMI CIEKAWIE? NAPEWNO NIEBANALNIE. UWAGA- NIE TYLKO DLA SINGIELEK.


Z życia zdeklarowanej singielki to książka napisana przez Małgorzatę Ciechanowską (łapcie jej bloga). Bohaterką jest dwudziestokilkuletnia Izka. Izka jest dość specificzną osobą, która mówi otwarcie, że jest singielką z wyboru. Ale czy tak jest naprawdę?. Bohaterka szybko stała się niezależna i pracuje w salonie sukien ślubnych. Jej życie to ciągłe zmiany i garść problemów. Jakich?-Tego Wam nie zdradzę. Akcja rozgrywa się w czasie teraźniejszym z narracją pierwszoosobową. 

Z chęcią czytam książki, bo to zwiastun mile spędzonego wieczoru w spokoju. Odkąd urodziłam córkę, celebruję każdą wolną chwilę. Chwila jest jeszcze przyjemniejsza, gdy mogę nasycić swój mózg czymś bardziej ambitnym od przeglądania tablicy na facebook'u. Książka więc spadła mi z nieba i umiliła kilka końcówek dnia.

Moje odczucia wraz z każdą stroną zmieniały się. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to styl pisania autorki. Jest bardzo lekki i ''przyjemny", nowoczesny i prosty. Ale nie dajcie się zwieść, bo rzadko kiedy ktoś umie napisać coś w takim stylu, pomimo prostoty. Wyczuwałam sarkazm i ''zacięty język" bohaterki, co naprawdę mi się podobało, bo to mój klimat. Jednak ten sposób pisania sprawił, że książka została pochłonięta bardzo szybko. Za szybko. Jeśli liczycie na opisy przyrody i długie monotonne dialogi- to nie tekst dla Was. Książka w moim odczuciu jest napisana ''krótko, zwięźle i na temat" co napewno spodoba się niejednemu czytelnikowi. Jak i mi również. 

Czytając, zdałam sobie sprawę z jednej rzeczy- kurde, nie jestem chyba aż tak sztywna, jak mi się wydawało. Wczuwałam się w każdy rozdział, chociaż tak naprawdę większość rzeczy mnie nie dotyczyło. Wiecie o co mi chodzi? Czytając coś, słuchając jakiejś piosenki utożsamiamy się z kimś/czymś. Dlatego coś, wydaje się dla nas ciekawe i to lubimy. W każdym utworze czekamy na jakieś zdanie, które idealnie opisywałoby nasz stan psychiczny albo nasze życie. Gdy już myślałam, że nie mogę ani trochę utożsamić się z żadnym z bohaterów, w utworze pojawił się nagły zwrot akcji, który nie dość, że mnie zaskoczył i ucieszył to w dodatku wreszcie mogłam na chwilę być w skórze głównej bohaterki. Jaki to moment? Przeczytajcie i zgadnijcie!. I nie, nie chodzi mi o wibrator. 

W 165 stronach, Gosia upchała tyle wydarzeń, że wielkie brawa i ukłony. Dzięki czemu książka nie nudzi się, a wszystko jest tak poukładane, że nikt się nie pogubi. Nawet taka postać jak ja. Gdyby ktoś zapytał się mnie, dla kogo jest ta książka, odpowiedziałabym- dla wszystkich. Nie, nie tylko dla singielek. Dla mamy, babci, wujka, kochanka i sąsiadki. Pojawia się tak tyle wątków, że każdy znajdzie coś dla siebie. Pod jednym warunkiem- musi lubić taki styl pisania. Od ilu lat? Tu bym się zastanowiła, bo utwór zawiera pewne pikantne wątki , ale też życiowe dramaty i sytuacje, których dzieci nie zrozumieją. I lepiej żeby takich rzeczy jeszcze nie czytały. 

Nie chcę zdradzać Wam treści. Wierzę, że przeczytacie książkę sami. Jednak, żeby odnieść się do pewnych moich zastrzeżeń, muszę przytoczyć sytuację z życia Izki. Mam kilka pytań- Kto dostaje tak wysoką nagrodę pieniężną od pracodawcy że stać go na remont mieszkania? Dajcie mi namiary, ja tam  będę pracować. I w którym sex shopie przeprowadzają ankietę z klientem, żeby wybrać odpowiedni zadowalacz?.  Ja go chcę odwiedzić!. 

Słuchajcie, ja Wam polecam. Z czystym sumieniem mogę polecić Wam Z życia deklarowanej singielki, bo napewno Was zaskoczy i wciągnie. I nieważne czy jesteś matką, singielką czy poszukiwaczem swojej drugiej połówki. Musicie tylko lubić utwory pisane w formie pamiętnika i nowoczesny język. 


3 komentarze:

  1. Chętnie zabiorę ją ze sobą na urlop do którego już przebieram nóżkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie czyta się Twoją recenzję! Przekonałaś mnie do przeczytania :) dzięki

    OdpowiedzUsuń
  3. O, lubię takie książki bardzo, takiej lekkiej lektury potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)