a Moje dziecko jest jakieś dziwne. - ANIELKOWE.PL

środa, 15 marca 2017

Moje dziecko jest jakieś dziwne.


Nie mogę tego pojąć. Zastanawiam się nad tym od pięciu miesięcy. Wszędzie szukam pomocy. Przeglądam fora, czytam posty, oglądam instagrama. Wciąż zadając sobie pytanie- dlaczego moje dziecko jest takie dziwne?.
Gdy mnie widzi- wymachuje rączkami i krzyczy jak oszalałe. Gdyby umiała mówić, zapewne w takich sytuacjach wołałaby: "mame, weź mnie na rączki!. Przecież widzę, że je masz!". Często płacze. No, może nie aż tak często, bo powiecie, że jestem wyrodna. Ale łez wylewa dużo. Bo jej się zabawka znudzi, bo chce, żeby ją ponosić, bo coś jej przeszkadza ( za cholerę nie chce powiedzieć co!). Często jeździmy po lekarzach, chodzimy od jednego domu do drugiego... I tak nam dziwnie życie mija. A ja ciągle nie wiem czemu.
Gdy chcę zrobić zdjęcie na instagrama- czegokolwiek. To wszędzie mam taki bałagan, że ludzie od razu będą wiedzieć, że sobie nie radzę. Już dawno tego syfu nie mogę odgarnąć ręką. Więc się poddaję. Lajki poczekają. Jedną ręką trzymam swoją córkę a drugą przeglądam insta. Te wszystkie super-biznes-women-matki mają takie normalne dzieci. One same są tak normalnie perfekcyjne, że prawie popadam w kompleksy. Gdybym jeszcze miała czas na to. Tymczasem gdy one wstają już w makijażu, ja uczę się czuć się dobrze bez niego. Gdy ja szukam w starej komodzie ciuchów dla Anielki , one  ściągają z wieszaka wyprasowane, pachnące ubranka. Ich dzieci potrafią zająć się same a one mają czas ugotować obiad i zrobić się na bóstwo dla męża. I wiecie co? Wcale im nie zazdroszczę!. Cieszę się ich szczęściem!. A moje dziecko wcale dziwne nie jest. Być może dziwna jestem ja. I to, że czasami łapię doła. 
Nienawidzę, gdy ludzie zwracają mi uwagę i pouczają-nieznając sytuacji. Na szczęście bardzo rzadko się z tym spotykam. Ale wiem, ile matek spotyka się z bezpodstawnym ocenianiem. Bo niektórym  wszystko wydaje się takie łatwe. Przecież każde dziecko jest takie same i ma taką samą matkę. Otóż nie. Jedne dzieci potrzebują więcej uwagi, drugie mniej. Nie każde dziecko jest zdrowe jak rybka. Tak jak samo nie każda mama potrafi się zorganizować.  Nie każda mama ma nawet możliwość zorganizowania się. Cierpliwości nie każdy ma tyle samo. Kobiety, starajmy się rozumieć każdą mamę. Bo jak nie w matkach siła-to w kim? Mniej jadu- więcej zrozumienia. Tak więc droga mamo, jeśli kolejny raz usłyszysz, jak bardzo sobie nie radzisz- olej to. Jeśli kolejny raz ktoś będzie próbował pomóc Ci na siłę - zignoruj. Sama wiesz, jakie jest Twoje dziecko i jakie ty masz możliwości. I na litość , uśmiechnij się. Bo jesteś super mamą.

2 komentarze:

  1. Moja córeczka ma 5 miesięcy, jest tak absorbująca, że makijaż po porodzie miałam zrobiony może ze 4x. Wolę pospać niż się malować. Gdy ona śpi, ja też śpię, bo jestem po prostu wykończona. A mamy mające cudowne zdjęcia na IG, mówiące jak to łatwo wygospodarować czas dla siebie mają dzieci anioły, lub dużo osób do pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie Cię rozumiem :) Mój synek ma 3 latka i uwierz że dalej jest niezwykle absorbujący. Nadal czasem mamy taki bałagan, że ręce opadają a o makijażu nawet nie myślę. Ale dla tych chwil kiedy mały budzi się w środku nocy przytula mnie i opowiada po swojemu najróżniejsze bajki na dobranoc, kiedy po przebudzeniu pierwsze co to daje mi buziaka na dzień dobry to ja mam gdzieś porządek i makijaż :D
    I też tak jak Magdalenie wydaje mi się, że insta matki mają mnóstwo ludzi do pomocy. Nie wierze, że ktoś jest w stanie ogarniać wszystko w koło w perfekcyjny sposób w każdym momencie swojego życia.
    Trzymaj się :**

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię:)