a Koniecznie musisz to mieć, żeby Twoje dziecko było szczęśliwe. - ANIELKOWE.PL

piątek, 17 lutego 2017

Koniecznie musisz to mieć, żeby Twoje dziecko było szczęśliwe.


      Ostatnio kupiłam swojej córce matę edukacyjną. To już trzecia. Ale ta była wyjątkowa- przeznaczona do leżenia na brzuchu. Idealnie różowa. Piękna, choć trochę droga. Moja pierworodna nie lubi leżeć na brzuszku, więc pomyślałam, że ta pomoże jej w tej czynności. Taka pozycja dla malców jest bardzo zdrowa i niezbędna do prawidłowego rozwoju. Szybko pobiegłam do domu, rozwinęłam matę i położyłam córkę. Usiadłam na fotelu i wzięłam do ręki kubek kawy. Właściwie czego ja się spodziewałam? Nie minęło piętnaście sekund-córka wpadła w płacz. Najwidoczniej kolejny gadżet nie przypadł jej do gustu.


     Zrezygnowana położyłam się obok niej. Na podłodze. Zaczęłam pokazywać poszczególne elementy: lusterko, szeleszczący materiał, gryzak i grzechotkę. Wypowiadając zdania typu ''wooow, zobacz jakie lusterko'' , ''a to jest samochodzik'' widziałam w córce zaciekawienie. Bardzo mnie to cieszyło- w końcu może przekona się do leżenia na brzuchu. Spędziłyśmy na macie dobre dwadzieścia minut. Gdy tak pokazywałam jej te wszystkie ''pierdoły'', zauważyłam jedną , bardzo ważną rzecz. Anielka bardziej skupiała się na mnie, niż na zabawkach. To do mnie się uśmiechała, mnie zaczepiała. Owszem, patrzyła na lusterko, ale po chwili odwracała wzrok w moją stronę i czekała na moją reakcję. To dało mi dużo do myślenia. Właściwie zmieniło wszystko. Zaczęłam ją rozumieć. I zaczęłam inaczej patrzeć na to wszystko...

     Spędzam dużo czasu z córką. Poświęcam jej każdą wolną sekundę. Jestem z nią dwadzieścia cztery godziny na dobę. Czasami tylko wyjdę coś załatwić lub spotkać się ze znajomymi. Sprzątam, myję naczynia i robię pranie albo z samego rana albo późnym wieczorem. Gdy już śpi. W dzień mi ciężko, bo Anielka nie lubi samotnie się bawić. Jest typem dziecka, które uwielbia rączki i ciągłe towarzystwo ludzi. A ja w tym wszystkim, zamiast to zrozumieć, kupuję dziesiątki zabawek: książeczek i przytulanek. Wydałam naprawdę duże pieniądze na grające zabawki i bujaczki. Ciągle wydaje mi się, że tym razem trafię z zabawką i będę miała chwilę dla siebie. Będę mogła zrobić brwi albo w spokoju się pomalować, Cokolwiek. Nic bardziej mylnego.

    Ale wracając do tematu. Zrozumiałam jedną rzecz. Żadna zabawka nie zastąpi człowieka.Nic nie jest w stanie zastąpić czasu i zainteresowania . Dzieci, nie ważne w jakim są wieku, potrzebują nas.To my jesteśmy odpowiedzialni za szczęście naszych pociech. I to my dajemy im radość, a nie żaden plastik, metka czy plusz.

    W pewnym wieku dzieci same wybierają zabawki i potrafią być bardzo upierdliwe, prosząc o ich kupno. Później okazuje się, że poszły w kąt bo dziecko się szybko znudziło. Ale jest taka osoba ( a właściwie kilka osób), którymi nigdy się nie znudzą. Dzieci słuchają nas bardzo uważnie, naśladują i chcą być tacy jak my. Nawet moja czteromiesięczna córka próbuje odpowiedzieć mi, gdy coś do niej mówię. Nie odpowiada do grającego pianinka z fisher price, tylko do mnie. To ze mną chce spędzać czas. Nie w towarzystwie maty czy bujaczka.

   I musimy to zaakceptować i zrozumieć. Decydując się na potomka, powinniśmy liczyć się z tym, że tak będzie . Że każdą wolną chwilę będziemy musieli poświęcić dziecku jeśli tego potrzebuje. Ono nie robi nam na złość. Nie ma w sumie nic piękniejszego, niż spędzanie razem czasu. I nie mówię tu już o zabawie. Można razem sprzątać, gotować czy robić pranie. Ja od jakiegoś czasu targam bujak po całym mieszkaniu i wszystkie czynności wykonuję z Anielką. Jeśli ona tego potrzebuje- ja jej to dam. Taka jest moja rola.

    Kiedyś, gdzieś wyczytałam, że nigdy nie będziemy mieli tak uważnych obserwatorów, jak nasze dzieci. Nikt nie będzie brał z nas przykładu tak, jak właśnie one. I zgadzam się z tym całkowicie. Bardzo mnie to cieszy. Chcę nauczyć moją córkę wszystkiego. A jeśli będę musiała zrezygnować z czegoś, żeby ją uszczęśliwić, to to zrobię. Chociaż wydaje mi się, że wszystko da się jakoś pogodzić. Dzieci często nie robią nam po złości, one nas potrzebują. Kochają nas bezwarunkowo.  Więc może zamiast kupować kolejnej zabawki, poukładacie razem puzzle albo wyjdziecie na spacer? Cokolwiek. Byle by razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdą opinię:)